Strona główna Książki Kryminał Remigiusz Mróz - Immunitet (2016)

Ostatnio opublikowane

Nora Roberts, Wzburzone fale (2022)

Swego czasu sporo czytałam książek autorstwa Nory Roberts, jednak nie czytałam Sagi rodu Quinnów, która składa się z czterech tomów, a otwiera...

Whitney G., Twój Carter (2022)

Nadeszła ta chwila, kiedy siadam do napisania pierwszego tekstu w 2022 roku. Co prawda książkę czytałam jeszcze w grudniu, ale teraz chciałabym...

Bram Stoker, Drakula (2021)

Nie wiem jak to się stało, że do tej pory nie czytałam Drakuli. Wszak jakby nie patrzeć to kultowa książka. Dopiero w...

Emilia Szelest, Kusicielka (2021)

Do tej pory czytałam serię bieszczadzką od Emilii Szelest (niecierpliwie czekam na trzeci tom), więc z chęcią sięgnęłam po jej najnowszą książkę...

Jak mieć w życiu frajdę? Rozmowy Kasi Stoparczyk (2021)

Kasię Stoparczyk możecie kojarzyć z audycji Myślidziecka 3/5/7, Dzieci wiedzą lepiej i Duże dzieci. Jak mieć frajdę w życiu stanowi właśnie próbę...

Remigiusz Mróz – Immunitet (2016)

Panie Mróz, mamy problem!

Siedzę przed komputerem, kursor migocze rytmicznie, powoli dopijam herbatę i za cholerę nie wiem od czego zacząć i co napisać o Immunitecie. Zaczynając od plusów. Immunitet czytało mi się o niebo lepiej niż Rewizję, która miejscami bardzo mnie zmęczyła. Tutaj, te ponad 600 stron praktycznie nie odczułam a dwa wieczory wystarczyły, by wraz z Zordonem i Chyłką przebrnąć przez kolejną zawiłą sprawę. Co więcej również przebrnąć i nieco poukładać, a tak przynajmniej mi się wydawało w trakcie lektury, ich wzajemną relację. Oczywiście moje nadzieje szlag trafił po tym jak przeczytałam ostatnią stronę, chociaż w pewnym momencie między tym dwojgiem zrobiło się gorąco. Jak zwykle autor zaserwował nam sporą niespodziankę, która ewidentnie zmieni życie Joanny Chyłki. Ach! I przypadkiem nie czytajcie wcześniej ostatniej strony!

immunitet

Fabuła sama w sobie jest dobrze skonstruowana i dotyczy jednego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, który zostaje oskarżony o zabójstwo. Dawny znajomy Chyłki utrzymuje, że jest niewinny, jednak w trakcie śledztwa wychodzi wiele rożnych dowodów świadczących przeciwko niemu. Jak wiadomo Chyła nie bierze prostych spraw 😉 Naprawdę podobała mi się cała sprawa i to jak powoli rozkwitała, jednak samo jej rozwiązanie było dla mnie zbyt oczywiste i zabrakło mi w nim spektakularności. Mam wrażenie, podobnie jak w przypadku Rewizji, że zamiast wielkiego wybuchu dostajemy małą eksplozję. Spokojnie, wybuch nastąpił na końcu. Zapewne nie wszystkim się spodoba takie zakończenie, jednak dla mnie jest intrygujące i zastanawiam się co z tego wyniknie. Tylko Zordona mi trochę szkoda. Ewidentnie chłop ma pod górkę 😉

Wreszcie doczekaliśmy się momentu, w którym poznajemy przeszłość Chyłki. I tutaj kij też ma dwa końce. W końcu możemy lepiej ją poznać, zastanowić się dlaczego jest taką a nie inną osobą, co nią kieruje i dlaczego nie utrzymuje kontaktów z ojcem. Z drugiej strony, nie zdradzając szczegółów, mogę powiedzieć, że się domyślałam i niestety autor skorzystał z utartego schematu.

Jak pamiętacie w Rewizji Joanna „zgodziła się” prowadzić sprawę swojego ojca. W Immunitecie cała ta sytuacja stanowi wyłącznie tło, jest kartą przetargową w kancelarii. Liczę, że w kolejnych tomach ta sprawa zostanie, jednak poruszona. Plus za subtelne nawiązania do serii z komisarzem Forstem.

Chyłka i Zordon znowu stają ramię w ramię na sali sądowej. Nie stracili swojej charyzmy, a ich rozmowy nadal przepełnione są ironią i poczuciem humoru. Co więcej w pewnym momencie Zordon wysuwa się na pierwszy plan, a Chyłka pozostaje w jego cieniu. W tym tomie Remigiusz Mróz serwuje nam kolejną dawkę prawniczej wiedzy, tym razem zagłębiając się w mechanizmy działania Trybunału Konstytucyjnego.

Immunitet czyta się szybko i dostarcza dobrej rozrywki, a chyba tego powinno się oczekiwać po tego typu literaturze. Trochę pomarudziłam, ale ostatecznie jestem zadowolona z lektury i z chęcią przeczytam kolejny tom. Ciekawa fabuła, cięty język, sporo odwołań zarówno do świata polityki jak i popkultury oraz mocne zakończenie to główne wyznaczniki Immunitetu. Tylko dlaczego w Rewizji przesunięto nazwisko autora na grzbiecie książki? 😉

 

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

Paryż w 4 dni (prawie). Jak zwiedzać stolicę Francji

Na przełomie marca i lutego razem z Martą wybraliśmy się do Paryża. Zwiedziliśmy bardzo dużo. Było intensywnie...

20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie....

22 najlepsze książki przeczytane w 2019 roku

Jako, że jestem u siebie nie muszę wybierać 10, czy 5 najlepszych książek ubiegłego roku. Wyszło 22. Są to książki, które utkwiły...

Joanna Laprus-Mikulska, Słowiańskie Boginie Ziół (2021)

Naprawdę lubię sięgać po książki, które o czymś lub o kimś mi przypominają, które czegoś mnie uczą i pokazują, że świat można...

Whitney G., Twój Carter (2022)

Nadeszła ta chwila, kiedy siadam do napisania pierwszego tekstu w 2022 roku. Co prawda książkę czytałam jeszcze w grudniu, ale teraz chciałabym...