Strona główna Wywiady Zdałam sobie sprawę, jakie to szczęście żyć w wolnym kraju, bez homofobii...

Ostatnio opublikowane

Dorothy L. Sayers, Trup w wannie (2022)

Cieszę się, że seria książek Dorothy L. Sayers zostanie wydana po polsku. Brakuje mi na rynku takich retro kryminałów, ze specyficznym poczuciem...

Patricia Highsmith, Głęboka woda (2022)

Głęboka woda to powieść nieco przewrotna i zaskakująca. Z jednej strony akcja powoli nas zasysa, z drugiej atmosfera gęstnieje i staje się...

Pucio. Moje pierwsze układanki (2022)

Już Wam wspominałam, że czekamy na każdą kolejną premierę Pucia. Nie wiem, czy czekam bardzoej ja, czy mały człowiek.

Linn Skåber, Młodość. Wyznania nastolatków (2022)

Linn Skåber zebrała w swojej książce doświadczenia mnóstwa nastolatków i spróbowała poukładać je w różne historie zawarte w krótkie formy. To niezwykła,...

Łukasz Orbitowski, Chodź ze mną (2022)

Chodź ze mną to jedna z tych książek, o których chciałoby się wiele opowiedzieć, a gdy przychodzi co do czego to brakuje...

Zdałam sobie sprawę, jakie to szczęście żyć w wolnym kraju, bez homofobii i dyskryminacji, wywiad z Agnieszką Zakrzewską

Wczoraj mogliście przeczytać mój tekst dotyczący książki Gwiazdy nigdy nie gasną, a dzisiaj zapraszam Was na rozmowę z autorką.

Ostatnio mieliśmy trudny czas, a właściwie nadal mamy, pandemia. Czy ten okres zamknięcia zmienił coś w Pani pisaniu? Sprawił, że pisała Pani więcej, czy raczej mniej?

Na samym początku pandemii pisałam bardzo dużo. To był czas refleksji, rozmyślań i całkowitego przeorganizowania aktywnego trybu życia, który zawsze prowadziłam. Nagle dostałam „w prezencie” bardzo dużo czasu. Jednak już po kilku tygodniach poczułam… pustkę. Nie mogłam się spotykać z moimi czytelnikami, wieczory autorskie w bibliotekach zostały odwołane. Pandemia zamknęła mnie w czterech ścianach, sam na sam z moimi bohaterami. Niepostrzeżenie zaczęło mi bardzo brakować realnych, a nie książkowych rozmów z ludźmi. To właśnie oni są moją największą inspiracją.

Ile trwały prace nad zebraniem materiałów i przygotowaniem ich, a ile samo pisanie książki?

Pomysł na napisanie tej książki pojawił się dwa lata temu. Tworzyłam ją etapami, przez około półtora roku, czytając materiały źródłowe, liczne publikacje biograficzne dotyczące Anne i Hanneli, w języku holenderskim, niemieckim i angielskim. W Polsce mało jest informacji na ten temat. Hannah Goslar, która jest już sędziwą, ale pełną werwy staruszką, nadal udziela licznych wywiadów prasie i telewizjom z całego świata. Wszystkie je obejrzałam, robiąc przy tym notatki. Uwielbiam oglądać Hannah i słuchać jej głosu. To wyjątkowo mądra, doświadczona przez życia kobieta, która nigdy nie straciła radości życia.

Kiedy po raz pierwszy przeczytała Pani Dziennik Anne Frank?

Bardzo dawno temu, jeszcze w szkole podstawowej.

I skąd w ogóle pomysł, aby w postaci powieści opowiedzieć o tej niezwykłej przyjaźni?

Ponieważ mieszkam w Holandii już ponad 20 lat i kultura oraz mentalność tego kraju są mi bliskie, lubię opowiadać o wydarzeniach związanych z tym miejscem. Praktycznie akcja wszystkich moich powieści dzieje się w krainie tulipanów i wiatraków. Anne Frank znają prawie wszyscy ludzie na całym świecie, ale mało kto wie o jej codziennym życiu w Amsterdamie jeszcze przed ukryciem się w oficynie kamienicy przy Prinsengracht 263. Szukając w myślach kolejnego „holenderskiego” tematu, który mógłby zainteresować moich czytelników w Polsce, przyszło mi do głowy: „A może by tak Anne?”. Wymyśliłam sobie, że chciałabym opowiedzieć o jej szczęśliwym dzieciństwie, szkole, przyjaciółkach i o ich wzajemnych relacjach. W ten sposób, nawet jeszcze nie wiedząc o Hannah, już ją sobie wyobraziłam.

Czy odtwarzanie tej historii mocno na Panią wpłynęło, zmieniło coś w postrzeganiu świata i relacji międzyludzkich?

Tak, bardzo. Zdałam sobie sprawę, jakie to szczęście żyć w wolnym kraju, bez homofobii i dyskryminacji. Kiedy pisałam Gwiazdy nigdy nie gasną nie miałam pojęcia, że za kilka miesięcy w Europie wybuchnie wojna, a my będziemy czuli taki sam strach, jaki czuły Anne, Hanneli i ich rodziny. Dlatego też postrzegam tę opowieść jako ostrzeżenie przed tolerowaniem nienawiści, popieraniem dyktatury i przymykaniem oczu na zło. Nigdy nie możemy się na nie godzić.

A co poza pisaniem i czytaniem zajmuje Pani wolny czas?

Podróże. Nigdy nie mogę usiedzieć długo w miejscu. W swoim życiu przeprowadzałam się już kilkanaście razy i kto wie, być może nie powiedziałam w tej kwestii jeszcze ostatniego słowa.

Jaka książka zrobiła na Pani w ostatnim czasie duże wrażenie i może ją Pani polecić moim czytelnikom?

Niezwykle drobiazgowa biografia Putina autorstwa Krystyny Kurczab-Redlich – Wowa, Wołodia, Władimir. Polecam każdemu, kto uważnie śledzi obecną sytuację polityczną w Europie, zapędy dykatorskie rosyjskiego prezydenta i powody jego napaści na Ukrainę.

Pamięta Pani swój debiut? Czy wydanie każdej kolejnej książki niesie ze sobą podobne emocje, czy raczej już później jest ich mniej?

Debiutowałam w 2018 roku pierwszym tomem sagi obyczajowej Do jutra w Amsterdamie. Co to był za cudowny czas! Pomimo że minęło już kilka lat, cały czas tak samo ekscytują mnie kolejne premiery i z zapartym tchem czekam na pierwsze opinie na temat każdej nowej powieści.

Zagląda Pani na portale z recenzjami i czyta opinie o swoich książkach?

Jestem pewna, że każdy autor zagląda na portale książkowe i podczytuje recenzje, dlatego nie wierzę w zapewnienia niektórych pisarzy, że opinie na temat ich pracy w ogóle ich nie interesują. To ważne i ogromnie motywujące wiedzieć, że ludzie cenią nasze pióro. Oczywiście głosy krytyczne są również częścią naszej twórczości, dlatego trzeba się nauczyć przyjmować je z pokorą. Mądra i konstruktywną krytyka może nas dużo nauczyć.

Gdyby dzisiaj miała Pani zabrać na bezludną wyspę tylko trzy rzeczy, to co by to było?

Czytnik z bezterminowym dostępem do tysięcy książek, zapas dobrej herbaty i notatnik, żebym mogła zapisywać nowe pomysły na bestsellerowe powieści.

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

Paryż w 4 dni (prawie). Jak zwiedzać stolicę Francji

Na przełomie marca i lutego razem z Martą wybraliśmy się do Paryża. Zwiedziliśmy bardzo dużo. Było intensywnie...

Dominik W. Rettinger, Miłość w czasie zagłady. Historia z krakowskiego getta (2022)

Jak się okazuje trafiłam na kolejną książkę, którą czytałam ze ściśniętym żołądkiem, i przy której wylałam morze łez. Opowieść dotknęła mnie tym...

Dorothy L. Sayers, Trup w wannie (2022)

Cieszę się, że seria książek Dorothy L. Sayers zostanie wydana po polsku. Brakuje mi na rynku takich retro kryminałów, ze specyficznym poczuciem...

Trylogia Anny Ficner-Ogonowskiej o miłości, nadziei i szczęściu

Alibi na szczęście, Krok do szczęścia i Zgoda na szczęście to powieści, którymi Anna Ficner- Ogonowska zadebiutowała wśród polskich pisarzy. Był to debiut mocny...

Patricia Highsmith, Głęboka woda (2022)

Głęboka woda to powieść nieco przewrotna i zaskakująca. Z jednej strony akcja powoli nas zasysa, z drugiej atmosfera gęstnieje i staje się...