Nie wiem, dlaczego do tej pory nie czytałam książek Anny Niemczynow, zwłaszcza, że na regale leży dziewczyna z warkoczem. Biję się w pierś i nadrabiam zaległości, bo autorka pisze dokładnie w taki sposób jaki lubię opowiadając chwytające za serce historie.

Jak czytamy z tyłu okładki opowieść przedstawiona w najnowszej książce Anny Niemczynow inspirowana jest wydarzeniami z jej życia. W jakim stopniu? Na ile historia Alicji jest historią Anny? Jeśli oglądniecie film na profilu autorki możecie przypuszczać, że to po prostu jej historia. Jej i Przemka. Jedno jest jeszcze pewne. Życie głównej bohaterki, jej problemy i zmagania z rzeczywistością tak naprawdę mogą stanowić opowieść o wielu z nas. Wszak każda z nas chce kochać i być kochaną, mieć stabilne i bezpieczne życie. Każdej z nas czasami brakuje zaufania, każdą z nas ktoś zawiódł, każda z nas miała złamane serce i bagaż doświadczeń. Wreszcie każda z nas jest obecnie taką kobietą, którą ukształtowały wcześniejsze relacje i związki.

Alicja sama wychowuje córkę, ojciec dziewczynki pije i nie spieszy mu się do małżeństwa. Kobieta za wszelką cenę stara się ratować związek, jednak do tanga trzeba dwojga. W końcu poddaje się, wyprowadza się od niego wynajmując mieszkanie, jednak nadal nie potrafi o nim zapomnieć. By się utrzymać pracuje na dwa etaty, czuje się opuszczona i powoli traci nadzieję, w dodatku jej organizm zaczyna się buntować. Za namową przyjaciółki zakłada profil na portalu randkowym. Tam poznaje wielu mężczyzn w tym Macieja. Jednak ich znajomość od samego początku nie jest usłana różami, głównie ze względu na asekuracyjne zachowanie kobiety i jej problemy z zaufaniem oraz silną potrzebę ochrony córki. Jej postawa zupełnie mnie nie dziwi, mimo że nie mam dzieci. Doświadczenie pokazuje nam jednak, że z każdą kolejną znajomością, relacją, związkiem człowiek jest bardziej zachowawczy, boi się ponownego zranienia i odrzucenia. Alicja to odzwierciedlenie współczesnej kobiety. Z jednej strony silnej i niezależnej, z drugiej szukającej silnych męskich ramion. Bezpiecznej przystani, właściwej osoby, z którą będzie mogła stworzyć rodzinę.

Anna H. Niemczynow w swojej najnowszej książce opowiada o życiu. Tyle tyle albo aż tyle. O miłości, poszukiwaniu swojego miejsca, o samotności, przyjaźni, macierzyństwie. Zwyczajność, która przebija się z tej historii nie jest jej minusem, wręcz przeciwnie stanowi jej siłę. To życie jakie znam ja, jakie znasz Ty. Czasem kolorowe, czasem zwyczajne i szare. Dokładnie takie jakie sobie wymarzysz lub zupełnie niechciane i trudne. Zostań ile chcesz to poruszająca i piękna opowieść o tym, że czasami warto pozwolić sobie na to, by ktoś nas kochał mimo wszystko. O tym, że po każdej burzy wychodzi słońce. I wreszcie o tym, że po okresie smutku i zwątpienia przychodzą piękne dni, w których uśmiechamy się mimowolnie sami do siebie. Zostań ile chcesz to także opowieść o tym, że szczęściu czasem trzeba pomagać i nie trzeba się zamykać na nowe możliwości poznawania ludzi zwłaszcza w dobie Internetu.