Strona głównaKsiążkiAnna Szczęsna, Kiedy obudzi się nadzieja (2026)

Ostatnio opublikowane

Anna Szczęsna, Kiedy obudzi się nadzieja (2026)

To już trzecia część serii Chabrowe ustronie, więc jeśli jeszcze nie znacie to polecam przeczytać.

O Kiedy obudzi się nadzieja opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Filia.

Sławka przeprowadza się do odziedziczonego domu na wsi. Mimo planów na rozwinięcie swojej pracowni, pogrąża się w żalu po stracie mamy. Na rozpamiętywaniu przeszłości mijają jej jesień i zima. Jedyną osobą, która ją odwiedza, jest sąsiadka, Sara. Dopiero wiosna przynosi zmianę. Sławka oswaja się z nową sytuacją i zaczyna działać.

Pewnego razu napotyka pod kapliczką zdezorientowaną starszą kobietę. Proponuje jej gościnę. Okazuje się, że Aniela cierpi na krótkotrwałe zaniki pamięci. Początkowo nieufna, z biegiem czasu postanawia zostać na dłużej w Chabrowym Ustroniu. Mimo różnicy wieku kobiety się zaprzyjaźniają, a ich relacja staje się początkiem czegoś wyjątkowego. Sławka stopniowo otwiera się na ludzi, chwyta okazje, zdobywa się na snucie marzeń, by wreszcie móc posmakować szczęścia i dać szansę miłości.

Kiedy obudzi się nadzieja to trzecia część serii Chabrowe Ustronie, o dwóch poprzednich już Wam opowiadałam, więc jak łatwo wywnioskować czekałam na trzecią część. I muszę przyznać, że to chyba będzie moja ulubiona część. Tym razem fabuła skupia się wokół jednej bohaterki Sławki, która próbuje poradzić sobie ze stratą mamy i żałobą. Równocześnie próbuje się zdefiniować i znaleźć swoje miejsce na ziemi. Nie wie, w którą stronę ma pokierować swoim życiem i czego tak na prawdę chce. Kiedy obudzi się nadzieja to opowieść o zagubieniu, samotności i próbach poukładania życia, tak by czuć się w nim dobrze. To też historia o powolnie rodzącym się uczuciu, dawaniu sobie szansy i o ludzkich losach, które bywają nieprzewidywalne. Anna Szczęsna kolejny raz zabiera nas do miejsca, z dala od zgiełku i szybkiego miastowego życia. Życia w spokoju, sielskości i ciszy, ale równocześnie niepozbawionego trosk, problemów i trudów. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po Chabrowe Ustronie to polecam! Czekają Was chwile pełne emocji, wzruszeń i życiowych historii.

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane