Chociaż mamy wiosnę to spędziłam dobry czas z Zimą pożegnanych Anny Kańtoch.
O Zimie pożegnanych opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Marginesy.
Kilka lat po wydarzeniach opisanych w Wiośnie zaginionych do emerytowanej policjantki Krystyny Lesińskiej z prośbą o pomoc zgłasza się młody sąsiad – Miłosz Najder. Chłopak niedawno otrzymał mejla z filmikiem przedstawiającym idącą przez las kobietę. Nie wie, kto go wysłał ani kim jest tajemnicza blondynka. Krystyna bierze to za żart albo pomyłkę, ale Miłosz jest przekonany, że kobiecie może grozić niebezpieczeństwo, skoro najwyraźniej ktoś ją obserwuje i filmuje z ukrycia. Jednak wkrótce pojawia się drugi filmik, a potem trzeci filmik, a Krystyna zaczyna się niepokoić. Dzięki pomocy wnuka udaje się jej namierzyć adres kobiety z nagrania, zanim jednak zdąży zdecydować, co dalej, z powodu zapalenia oskrzeli trafia do szpitala. Dwa miesiące później Krystyna dowiaduje się, że w Pątnowie pod Legnicą doszło do podwójnego zabójstwa: ofiarami są blondynka z filmu oraz Miłosz Najder. Dla policji sprawa jest jasna: Miłosz Najder zaatakował kobietę, a ona zabiła go w samoobronie. Krystyna nie wierzy w taką wersję wydarzeń i na prośbę siostry Miłosza rozpoczyna własne śledztwo, w którym pomaga jej niedawno poznany pisarz interesujący się true crime.

Zima pożegnanych to czwarty tom serii, jednak można czytać osobno. Ja przeczytałam bez znajomości wcześniejszych części i teraz… muszę nadrobić trzy poprzednie, bo zapowiada się, że jest to świetna seria! Znacie? Anna Kańtoch napisała historię utrzymaną w niepokojącym klimacie. Czuć duszność atmosfery, ciężar podejmowanych decyzji i hermetyczność omawianej sprawy. To taka opowieść, która trzyma w napięciu a na końcu naprawdę zaskakuje. Zima pożegnanych to historia o tym, że czasami granica między niewinnym zainteresowaniem, a ciągłym śledzeniem czyjegoś życia bywa cienka. O manipulacjach, zakładaniu masek i zemście, która czasami może wymknąć się spod kontroli. Książka Anny Kańtoch pokazuje, że życie może składać się z pozorów i czasami nieprzemyślane decyzje niosą ze sobą ogromne konsekwencje. Mimo że za oknem wiosna to sięgnijcie po Zimę pożegnanych, nie pożałujecie! A ja będę nadrabiać trzy wcześniejsze części, bo jestem przekonana, że Krystyna jeszcze nie raz mnie zaskoczy! Czytajcie!


