Strona głównaKsiążkiBiografie, wspomnieniaAnne Sebba, Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz...

Ostatnio opublikowane

Anne Sebba, Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz (2026)

Są książki, o których się nie zapomina, których lektura uwiera, i które poruszają tematy, o których nigdy nie powinniśmy zapomnieć. Właśnie taką książką jest Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz.

Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz to książka, która zostanie we mnie na długo. Opowiem Wam o niej w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Znak Literanova.

Trzeba było grać – poruszający reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz.

Czy muzyka może ocalić życie?

W samym sercu obozowego piekła, gdzie śmierć była codziennością, zabrzmiały dźwięki skrzypiec, wiolonczel i marszowych melodii. Dziewczęta z orkiestry Auschwitz grały, gdy inne więźniarki maszerowały na apel. Ich muzyka stawała się paradoksalnym symbolem przetrwania – torturą dla jednych, dla innych namiastką człowieczeństwa.

Niewiarygodna, prawdziwa historia kobiet, które grały, by przeżyć.

Trzeba było grać to jedna z tych pozycji, które warto przeczytać, jednak lektura nie jest ani łatwa, ani przyjemna. Jest szokująca, bolesna i pokazuje całe zło, jakie spotkało ludzi w obozach. Anne Sebba w Trzeba było grać opowiada o żeńskiej orkiestrze, która została utworzona w Auschwitz pod przewodnictwem Almy Rose. Dzięki jej działaniom wielu kobietom udało się uniknąć śmierci, jednak jak same mówią czasem decydował o tym łut szczęścia i przypadek. Alma Rose robiła, co mogła, by pomóc tym kobietom, a one same grały po porostu po to, by móc przeżyć kolejny dzień. Po wyzwoleniu wiele z nich już nie wróciło do muzyki, a wspomnienia o niej odnawiały wszystkie bolesne wspomnienia. Trzeba było grać to solidny i dopracowany reportaż, który powstał na bazie obszernych materiałów źródłowych. Autorka z wnikliwością podeszła do temat i przedstawiła go bardzo skrupulatnie. Poza samym okrucieństwem, bólem i niesprawiedliwości w Trzeba było grać znajdziemy też dalsze losy kobiet, którym udało się przeżyć. Ich życie pokazuje, że z takimi traumami trudno jest normalnie funkcjonować, a wraz z wyzwoleniem obozów musiały mierzyć się z własnymi demonami. To bardzo poruszające świadectwa, które na długo zostają w czytelniku. Jeśli mam być szczera to dopiero z tej książki dowiedziałam się o żeńskiej orkiestrze, mimo że przeczytałam całkiem sporo książek o tej tematyce to jakoś wcześniej nie spotkałam się ze wzmiankami o niej. Trzeba było grać to jedna z książek, o których się nie zapomina. Przeczytajcie, warto!

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane