Czytaliście kiedyś włoski kryminał? To zupełnie inna bajka!
Bardzo lubię kryminały od Andrei Camillierego, a teraz odkryłam Donnę Leon. O Kto sieje wiatr opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Oficyną Literacką Noir sur Blanc.
Czarująca Wenecja, początek listopada. Niezastąpiony komisarz Guido Brunetti podejmuje kolejne śledztwo. Po kilku spokojnych miesiącach śmierć ponownie zawitała do miasta. Tym razem ofiarą jest niezarejestrowany imigrant ze Sri Lanki, któremu schronienia udzielił pewien zamożny wenecki ród. Brunetti wraz ze swoimi współpracownikami odkrywa w schludnym mieszkaniu mężczyzny zdumiewającą mieszankę włoskich kryminałów, książek o buddyzmie oraz materiałów o terroryzmie w tzw. latach ołowiu (anni di piombo). Ważną rolę w śledztwie odegrają również wspaniały Palazzo Zaffo dei Leoni, zastanawiająco zaniedbany ogród, wesoła suka Sara oraz nierozwiązana zagadka sprzed lat. Co okaże się fałszywym tropem, a co kluczową wskazówką? Czy Brunettiemu uda się wyjaśnić tę tajemniczą zbrodnię?
Rutynowe dochodzenie szybko staje się dla komisarza prawdziwą podróżą w przeszłość. Zgłębiając historie kolejnych podejrzanych, Brunetti wraca bowiem do czasów swojej młodości, pełnej wzniosłych idei oraz żarliwej chęci naprawy świata. Czy coś z nich jeszcze zostało?

Wiele razy pisałam Wam już o kryminałach Andrea Camilleri z włoskim klimatem, więc z ciekawością sięgnęłam po twórczość Donny Leon i chyba znalazłam kolejną ulubioną Autorkę. Musicie wiedzieć, że włoskie kryminały rządzą się swoimi prawami. Tam na wszystko mają czas! Podobnie jest w Kto sieje wiatr, akcja może nie pędzie na łeb, na szyję, ale i tak jest mocno zawiła i trzeba się nieźle wczytać, by nic nie pominąć. A finalnie oczywiście i tak się nie domyśliłam zakończenia. Donna Leon w swojej historii skupia się na wielu aspektach współczesnego świata. Porusza problem imigracji, izolacji, fanatyzmu politycznego. Łączy to z prowadzonym śledztwem, które nie należy do najprostszych. Sporo tutaj zawiłości, kluczenia i wyprowadzania czytelnika w maliny. I ten włoski, niespieszny klimat! A wiecie, że Kto sieje wiatr to już 31. tom serii kryminałów Donny Leon o komisarzu Guido Brunettim? Nie łudzę się, że nadrobię wszystko, ale na pewno sięgnę po kolejną część! Tutaj cichym bohaterem jest sama Wenecja i jej mroczny, nieco tajemniczy klimat! A sam Brunetti to przykład klasy i stylu i wielkiego pasjonata literatury! Jak czytamy: Prawdziwi czytelnicy sięgają po mnóstwo książek o różnych rzeczach – stwierdził Carlo. Poklepał Brunettiego po ramieniu. Tak jak na przykład pan. Macie ochotę na tę wenecką przygodę? Mam nadzieję, że tak! Polecam!


