W obronie miłości to trzecia książka Magdaleny Wojtkiewicz i moim zdaniem najlepsza.
O najnowszej powieści Magdaleny Wojtkiewicz opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Filia.
Kiedy wojna spowija mrokiem domy Ostrowca Świętokrzyskiego, odbierając ludziom spokój, wiarę i nadzieję, Urszula Sławiak spotyka na swojej drodze Oskara Osmana – oficera gestapo. Po tym spotkaniu w jej życiu nic nie jest już takie jak dawniej. Granice między dobrem a złem zaczynają się zacierać, a uczucie staje się największym wyzwaniem. Między rozkazem a uczuciem, między honorem a sercem, Urszula staje w obronie miłości – tak, jak dotąd nie odważyła się żadna inna kobieta. Podejmuje decyzję, która w cieniu przysięgi odwraca kartę przeznaczenia.

Czytałam wszystkie książki Magdaleny Wojtkiewicz, które wydała tj.: debiut Błękitną wstążkę, później A las pamięta, a teraz W obronie miłości i muszę przyznać, że widać duży progres u Autorki, a jej ostatnia powieść jest moim zdaniem najlepsza. Aczkolwiek nie wiem, czy można mówić o najlepszej książce skoro ta historia złamała Ci serce? Tak, złamała! To taka historia, która zwłaszcza w końcówce, zapiera dech i porusza. W obronie miłości to opowieść o walce serca z rozumem. O trudnych wyborach, których konsekwencje mogą wpłynąć na wiele osób. To też opowieść o skomplikowanych relacjach matki z córką, o przyjaźni i o tym, że czasami nie mamy wpływu na nasze uczucia, mimo że bardzo się staramy je wypierać. Magdalena Wojtkiewicz napisała wzruszającą, poruszającą i pełną emocji historię, która na długo we mnie zostanie. Nie jest to jednak historia, która lukruje wojenną rzeczywistość. Nie brakuje tutaj bólu, nieopisanego i niezrozumiałego cierpienia i okrucieństwa. Przeczytajcie!


