Strona głównaKsiążkiMikołaj Golachowski, Czochrałem antarktycznego słonia (2026)

Ostatnio opublikowane

Mikołaj Golachowski, Czochrałem antarktycznego słonia (2026)

Uwielbiam takie książki!

O Czochrałem antarktycznego słonia opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Marginesy.

Mikołaj Golachowski w polskich i rosyjskich lasach obserwował norki, lisy, jenoty, wilki i łosie, ale w końcu znalazł swoje miejsce na ziemi. Od 2002 roku pracuje w rejonach polarnych. Spędził dwie zimy oraz cztery sezony letnie w Antarktyce, badając ekologię słoni morskich i skupiając się na ich niezwykłych obyczajach seksualnych. Od ponad dwudziestu lat jest przewodnikiem turystycznym w Antarktyce i Arktyce. Praca na statku oraz pływanie po dzikich rejonach pontonem i żaglówką dały mu okazje do dokładnego przyjrzenia się kolejnym gatunkom, zwłaszcza niedźwiedziom polarnym i waleniom.

W swojej książce opowiada nie tylko o bliskich spotkaniach z dzikimi zwierzętami, ale też o pierwszych zdobywcach Arktyki i Antarktyki – o tych, którzy przeżyli, i o tych, po których słuch zaginął. O arktycznych plemionach, ich obyczajach (często zaskakujących), wierzeniach, i o tym, jak się skończył ich kontakt z białym człowiekiem. A także o najsmutniejszym dzieciństwie pewnego słodkiego puchatego ptaka – pochwodzioba. 

Czochrałem antarktycznego słonia to jedna z takich książek, od których trudno się oderwać i nie sądziłam, że powiem to o pozycji tego typu. Serio! Szukałam każdej wolnej chwili, by do niej usiąść. A jest to całkiem spora cegiełka, bo ma 500 stron! Ale jest wspaniała! Ileż w niej wiedzy, pasji, poczucia humoru! Świetnie napisana opowieść o Antarktyce i Arktyce. O faunie i florze (dowiecie się na przykład jakie zwierzę ma jądra, które ważą tonę lub które z nich są w stanie owinąć partnerkę swoim siusiakiem a przy tym i tak zrobić swoje :D), o historii, o zmianach tam zachodzących, o pracy przewodnika, ale też biologa. Mikołaj Golachowski robi to z wielkim szacunkiem i oddaniem. Z tej książki po prostu czuć, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. W jego historiach widać niezwykłą pasję, która nie mija wraz z upływem lat, wręcz przeciwnie! Autor opowiada o swoich doświadczeniach nie szczędząc czytelnikowi wielu anegdot z własnego życia, które często są bardzo zabawne! Czochrałem antarktycznego słonia to opowieść o nas ludziach, o zmieniającym się świecie i o tym, że czasami na najdalszych zakątkach świata można odnaleźć spokój. Jeszcze raz to powiem. Wspaniała książka, czytajcie! W środku oczywiście sporo zdjęć, które idealnie dopełniają te historie.

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane