Strona głównaKsiążkiSabina Jakubowska, Położne (2026)

Ostatnio opublikowane

Sabina Jakubowska, Położne (2026)

Przyznaję, że mimo popularności Akuszerek dopiero teraz je przeczytała, tak abym mogła przeczytać Położne.

O Położnych opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Relacja.

Kraków, rok 1940. Miasto ogarnięte wojennym strachem. Regina Zdzieńska, doświadczona położna i spadkobierczyni tradycji pokoleń wiejskich akuszerek, zostaje zdegradowana do roli salowej. Mimo to nie przestaje walczyć o godność rodzących kobiet. Rozdarta między szpitalnym reżimem a troską o ukrywającą się rodzinę, zostaje wciągnięta w mroczne sekrety okupacyjnej rzeczywistości. Jej los splata się z historiami niezwykłych postaci: oficera SS i jego zaginionej ukochanej Erzsébet oraz nieoczywistego zakonnika.

Kolejne dekady – od mroku wojny, poprzez chaos wyzwolenia, aż po socjalistyczną codzienność – pokazują Reginę trwającą w swojej misji niesienia pomocy. Przyjmuje życie w piwnicach, szpitalach i izbach porodowych, niosąc w sobie siłę, która wzbiera niczym burza.

Akuszerki były powieścią i w sumie nadal są, która cieszy się dużą popularnością i to zupełnie zasłużenie, ale ja nie czytałam jej zaraz po premierze a dopiero teraz. Chciałam je nadrobić przed lekturą Położnych, gdyż mamy tam wątki i bohaterów, których poznaliśmy w Akuszerkach. Teoretycznie można czytać je osobno, ale ja jednak polecam przeczytać wpierw Akuszerki, a później Położne, gdyż dzięki temu można zauważyć zmiany jakie zaszły w tym zawodzie na przestrzeni lat i w pełni poznać historię bohaterów i bohaterek. Położne to niezwykle dokładna, skrupulatna i dopracowana w każdym szczególe lektura, która pokazuje siłę kobiet, odwagę w walce o godne warunki i porody, po których nie będą straumatyzowane. Te zmiany świetnie widać zagłębiając się w lekturze Położnych, a Regina główna bohaterka jest głosem tych wszystkich kobiet, które chcą być dobrze traktowane. Sabina Jakubowska napisała wielowątkową, wielowymiarową i niezwykle wciągającą powieść, która pokazuje piękno narodzin, ale też związany z tym strach, poczucie osamotnienia i ból. Naprawdę czytając zarówno Akuszerki jak i Położne, gdzieś z tyłu głowy miałam myśl, że jestem wdzięczna za moje dwa porody w XXI wieku, mimo że też nie należały do łatwych. To historie o nowych początkach, złudnych nadziejach, tajemnicach i o tym, że niezwykła siła tkwi w kobietach. Przepięknie napisana historia, który toczy się na przestrzeni lat ukazująca zmiany, jakie zachodzą w społeczeństwie, w myśleniu i w postrzeganiu roli kobiety. Na pewno obie te powieści trafią do TOP najlepszych książek przeczytanych w 2026 roku. Czytajcie!

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane