Do tej pory znałam tylko obyczajowe oblicze Autora.
O Rubikonie opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Flow.
Stracili tych, których kochali. Patrzyli, jak winni odchodzą wolno. Teraz nie zamierzają już czekać na sprawiedliwość.
Gdy system zawodzi, ból zaczyna zmieniać się w gniew. Oni wiedzą, czym jest strata, której nie da się zapomnieć i bezsilność, kiedy ludzie odpowiedzialni za tragedię unikają kary.
Dlatego podejmują decyzję, po której nic nie będzie już takie samo.
Plan miał być prosty: odnaleźć winnych i wymierzyć im karę. Ale zemsta nigdy nie kończy się tam, gdzie powinna. Każdy kolejny krok wciąga ich głębiej w świat, w którym granica między sprawiedliwością a zbrodnią niemal znika.

Do tej pory Tomasz Kieres specjalizował się w powieściach obyczajowych. Rubikon jest jednak jego pierwszą książką kryminalną. Jak poradził sobie Autor w nowym gatunku? Moim zdaniem świetnie! Rubikon to historia niejednoznaczna, pełna niedomówień, tajemnic i miejsca na refleksję dla czytelnika. Autor pokazuje, że podejmując pewne decyzje nie ma odwrotu i musimy mierzyć się z ich konsekwencjami. Stąd taki a nie inny tytuł książki. Stawia też pytania, czy dobrem zawsze można zwyciężyć zło i czy warto? To opowieść o rozpaczy, stracie i chęci zemsty, która jest dobrze wykalkulowana, jednak jej ciężar bywa uciążliwy a równocześnie przynosi ulgę. Rubikon to historia o zemście, o konsekwencjach swoich czynów i o tym, że czasami serce wygrywa z rozumem. Tomasz Kieres zrobił gatunkowy skok w bok, jednak patrząc na wątek głównych bohaterów pozostał też trochę wierny swojej obyczajowej stronie. Tak więc jego najnowsza książka to połączenie kryminału, trochę thrillera i odrobinkę powieści obyczajowej. Przemyślana i misternie skonstruowana fabuła sprawia, że lektura jest pełna emocji, zwrotów akcji i napięcia. To idealna pozycja na naszą akcję z cyklu grubasek na jesień, bo książka objętościowa ma ponad 500 stron. Jestem pewna, że spędzicie z nią świetne jesienne wieczory. Ciągle siedzi mi w głowie zakończenie tej książki! Polecam!


