Strona głównaKsiążkiWioletta Filipowska, Ulice, które pamiętały wojnę (2026)

Ostatnio opublikowane

Wioletta Filipowska, Ulice, które pamiętały wojnę (2026)

Ach jak ja lubię debiuty!

O Ulicach, które pamiętały wojnę opowiem Wam w ramach współpracy z Wydawnictwem Filia.

Wojna odebrała Apolonii wszystko – dom, przyjaciółki i poczucie bezpieczeństwa. Razem z matką i młodszą siostrą trafia do okupowanej Łodzi, gdzie codzienność staje się nieustanną walką o przetrwanie, a drobne radości są prawdziwymi skarbami.

Pewnego dnia podczas podróży poznaje Julka – chłopaka, który staje się jej ostoją i pierwszą prawdziwą miłością. Gdy Julek nagle znika, Apolonia musi odnaleźć w sobie siłę, by zacząć życie od nowa.

Na jej drodze pojawiają się również kobiety pełne pasji i charakteru: szalona Stefania nie-Poniatowska, Chuda Edka, której życie nie szczędziło trudów, oraz sprytna Felusiowa, twarda z pozoru, a o miękkim sercu. Każda z nich wnosi coś wyjątkowego do życia Apolonii, a wszystkie łączy jedna cecha – niezwykła siła, dzięki której można przetrwać nawet w najtrudniejszych czasach.

Bardzo lubię sięgać po debiuty literackie. Lubię też sięgać po powieści obyczajowe z wojennym tłem. W przypadku Ulic, które pamiętały wojnę mamy dwa w jednym. Jest to debiut Wioletty Filipowskiej, którego akcja osadzona jest w trudnej wojennej rzeczywistości. Apolonia, główna bohaterka nie ma łatwego życia. Wraz z matką i siostrą musze uciekać i próbować żyć na nowo w nowym miejscu i wśród nowych osób. Na szczęście na ich drodze staje wiele wyjątkowych i silnych kobiet. I właśnie o sile jest to opowieść. Sile przyjaźni, sile kobiet i solidarności, sile miłości. O pierwszym prawdziwym uczuciu i pierwszym złamanym sercu, o próbach układania wszystkiego na nowo. O walce o siebie i rodzinę. I o wspomnieniach, które czasem bolesne potrafią wywołać uśmiech. Ulice, które pamiętały wojnę to historia, która pokazuje, że życie mimo ciężkich doświadczeń zawsze toczy się dalej. O nadziei na lepsze czasy, próbach dbania o najmniejsze radości i o tym, że warto otaczać się życzliwymi ludźmi. To powieść obyczajowo-historyczna, która pokazuje, że wojna potrafi odebrać wszystko i czasami codzienność staje się ciągłą walką o siebie i najbliższych. Udany debiut literacki Wioletty Filipowskiej. Będę czekała na kolejną książkę.

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane