Debiut literacki Hillary Jordan to opowieść traktująca o pewnego rodzaju wynaturzeniu człowieka, o tym, że w życiu każdego z nas jest błoto, które oblepia nas, bywa niebezpieczne i potrafi zaślepić. Błoto, które staje się metaforą trudu, ale też ciężkiej pracy, moralnych dylematów i życiowych rozterek.

W Błocie, już na samym początku, warto zwrócić uwagę na konstrukcję powieści i sposób prowadzenia narracji. Autorka zdecydowała się na wielogłos oddając prawie każdemu z bohaterów narrację. Ich losy poznajmy z wielu perspektyw,toczące się wydarzenia oceniane są z kilku stron, a wydarzenia, których stajemy się świadkami, w zależności od bohatera, potrafią wywołać różne emocje. Zdecydowanie taki sposób prowadzenia narracji sprawdził się w przypadku debiutu Jordan. Debiutu mocnego, poruszającego i napisanego z rozmachem, a w tym wszystkim poruszającego wiele istotnych kwestii.

Bohaterami Błota jest rodzina McAllan, która przenosi się do farmę w Delcie Missisipi, by tam zająć się plantacją bawełny. Henry McAllan ma swoich czarnoskórych dzierżawców, którzy oddają mu połowę zarobionych pieniędzy. Laura, żona Henrego, nie potrafi odnaleźć się w nowym miejscu. Wszędzie jest brud i błoto, zaaklimatyzowania w nowym domu nie ułatwia jej teść. Apodyktyczny, złośliwy i przekonany o swojej wyższości. Dopiero, gdy z frontu wraca Jamie, brat Henrego kobieta nieco odżywa i budzą się w niej zakazane uczucia w stosunku do szwagra. Losy McAllanów przeplatają się z losami wielu czarnych rodzin a tytułowe błoto pojawia się nie tylko po ulewach utrudniając pracę na farmach, ale także oblepia serca i umysły bohaterów. Staje się metaforą gniewu, uprzedzeń rasowych i stereotypów. Kleista maź ciągle towarzyszy mieszkańcom farmy i czasami nie mają innego wyjścia, jak tylko się z nią oswoić. Kiedy życie rodziny McAllanów względnie zaczyna się normować Jamie zostaje wystawiony na ciężką próbę, która może zaważyć na całej rodzinie. Autorka pokazuje, że ciężko jest cofnąć raz podjętą decyzję, a czasami najtrudniej jest żyć z konsekwencjami jakie ona za sobą niesie.

Błoto to opowieść, w której klimat jest gęsty, nieco depresyjny i przytłaczający. To opowieść o rodzinie pełnej tajemnic, niedomówień i podziałów, ale też takiej, która nie potrafi poradzić sobie z własnymi problemami a wszystko bazuje na grze pozorów. Ta historia swoim klimatem nieco przypomina mi Sagę rodziny Neshow. Z jednej strony przytłacza nas ta historia, a z drugiej nie potrafimy się od niej oderwać zupełnie zaplatając się losy bohaterów. Mimo że akcja toczy się w 1946 roku porusza wciąż istotne kwestie rasizmu, podziałów rasowych i braku tolerancji. Brutalnie prawdziwy obraz sytuacji wielu czarnoskórych rodzin kilkakrotnie przyprawiał mnie o ciarki. Brak poszanowania godności człowieka, brak sprawiedliwości i ocenianie kogoś wyłącznie przez to jaki ma kolor skóry to problemy, z którymi borykamy się każdego dnia, a nie kilkadziesiąt lat temu. Wówczas sytuacja czarnoskórych była niesprawiedliwa i tragiczna.

Błoto to jedna z tych historii, które wsiąkają pod skórę, sprawiają, że popadamy w skrajne emocje i nie potrafimy zapomnieć o losie bohaterów. Trudna, smutna i przytłaczająca historia o miłości i jej braku, o szacunku, na który trzeba zapracować i o podziałach, które istnieją od wieków i często determinują nasze życie. Gęsta, lepka i duszna atmosfera Błota przyprawia o ciarki, ale też fascynuje i sprawia, że mamy ochotę na więcej. Błoto jest w życiu każdego z nas. Często potrafimy się w nim zanurzyć po uszy nie potrafiąc wyjść poza swoje lęki, uprzedzenia, rozczarowania i osądy. Podobnie jak bohaterowie debiutanckiej powieści Hillary Jordan.

 

1 KOMENTARZ

  1. Kocham tę książkę, naprawdę! Tak się cieszę, że zgodziłam się ja zrecenzować, pewnie gdyby nie to, musiałabym jeszcze długo czekać na to, żeby ją przeczytać.
    Ta powieść jest napisana w prosty sposób, nie ma tam wielu cytatów, które wydają się czymś niesamowitym i masz ochotę łapać za kolorowy flamaster, żeby je zakreślić, ale mimo swojej prostoty, porusza serce, skłania do refleksji i zapewnia niesamowite emocje. Polecam Ci ekranizację 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here