Strona główna Książki Kryminał Robert Małecki - Najgorsze dopiero nadejdzie (2016)

Ostatnio opublikowane

Wit Szostak, Cudze słowa (2020)

To moja pierwsza książka Wita Szostaka jaką miałam przyjemność przeczytać. Tak. Przyjemność. To w jaki sposób opowiada swoje historie totalnie trafia w...

Joanna Tekieli, Magiczne chwile w Pensjonacie Leśna Ostoja

Joanna Tekieli to autorka serii o Pensjonacie Leśna Ostoja, której co prawda jeszcze nie czytałam, ale to nie stoi na przeszkodzie, by...

Moja przygoda z pisarstwem trwa dopiero dwa lata, więc czuję się ciągle jeszcze na początku drogi, wywiad z Joanną Tekieli

Dzisiaj wraz z Joanną Tekieli wprowadzimy Was już w klimat świąteczny, ale nie tylko. Porozmawiamy też o książkach i pisaniu. Zapraszam na...

Donal Ryan, Taki właśnie jest grudzień (2020)

Nie będę ukrywać, że jesień to czas, kiedy szukam takich melancholijnych i zmuszających do refleksji książek. Jedną z nich jest książka Taki...

Święta na regale, czyli książkowe zapowiedzi

W grudniu kolejna edycja #świętanaregale, czyli będziemy czytać świąteczne książki, dlatego wybrałam propozycje książek, które do tego czasu się pojawią. Będę też...

Robert Małecki – Najgorsze dopiero nadejdzie (2016)

Najgorsze dopiero nadejdzie to debiut literacki Roberta Małeckiego, czemu dziwi się Mariusz Czubaj stwierdzając, że jest to pełnokrwisty kryminał z porywającą fabułą, który nie może być debiutem. Jeżeli chcecie wiedzieć, co moim zdaniem łączy Roberta Małeckiego z Katarzyną Bondą zapraszam do przeczytania przedpremierowej recenzji.

Na wstępie zaznaczę, że nie chodzi mi o fakt iż Robert Małecki brał udział w warsztatach pisania prowadzonych przez Katarzynę Bondę w ramach Maszyny do pisania, o czym sam wspomina w podziękowaniach. Widocznie „baty” podczas warsztatów jakie zebrał autor były potrzebne, gdyż dzięki temu dostaliśmy solidnie napisany kryminał z wyraźnie zarysowanymi wątkami sensacyjnymi. Zacznijmy po kolei.

Marek Bener jest dziennikarzem pracującym w Gazecie Miejskiej. Od trzech lat poszukuje swojej zaginionej żony, która spodziewała się ich dziecka. Poszukiwanie są bezskuteczne a co więcej przynoszą tylko kolejny ból i rozczarowanie. Dodatkowo dowiaduje się, że zostanie zwolniony z pracy, ma tylko oddać ostatni tekst o pożarze pewnego domu. Jak się okazuje zginął w nim jego przyjaciel, z którym pokłócił się lata temu, a co więcej jego dawna miłość, obecnie żona byłego przyjaciela postanowiła się do niego odezwać. Dziennikarz nawet nie zdaje sobie sprawy w co się wpakował. Dopiero stopniowo odkrywa wszystkie elementy układanki. Układanki, która go przeraża i która sprawia, że zaczyna inaczej postrzegać wydarzenia i ludzi, jakimi się otacza. Gdy ginie również żona przyjaciela zaczyna się gra z czasem, by rozwiązać wszystkie zagadki i uratować kobietę.

Związek z Katarzyną Bondą? Jak dla mnie bardzo podobny sposób na konstruowanie fabuły, która jest niezwykle skomplikowana i wymaga skupienia od czytelnika. Jeśli ktoś czytał Pochłaniacza i Okularnika to wie o czym mówię. Robert Małecki w podobny sposób wprowadza do swojej historii swoich bohaterów, powoli łącząc je z toczącymi się wydarzeniami. Wszystko spaja się w logiczną całość, jednak od czytelnika wymaga zaangażowania podczas czytania. Miejscami miałam wrażenie, że autor nieco przeszarżował tworząc tę fabułę i można było ją nieco uprościć. Podobną uwagę mam w kwestii samego głównego bohatera, gdyż sporo rzeczy uchodziło mu płazem i czasami był niczym superbohater. Wszak wyobraźnia nasza nie zna granic, ale czasami warto zejść na ziemię 😉

Najgorsze dopiero nadejdzie to dobrze napisany kryminał z wątkami sensacyjnymi lub powieść sensacyjna z wątkami kryminalnymi. Nie lubię zbyt dokładnego szufladkowania. Jedno jest pewne. Akcja pędzi na łeb, na szyję, jest wiele zwrotów akcji, które potrafią zaskoczyć, jest pełnokrwisty (super)bohater. Czego chcieć więcej? A najciekawsze jest to, że jak sugeruje samo zakończenie, najgorsze dopiero nadejdzie…

Robert Małecki pokazał, że pewnie wkracza na polski rynek serwując nam soczystą historię. Co ciekawe cichym bohaterem jest tutaj Toruń. Ten kto zna to miasto jeszcze lepiej odnajdzie się w realiach książki. Najgorsze dopiero nadejdzie to również opowieść o pracy dziennikarza, funkcjonowaniu redakcji a nawet znajdziemy tutaj wątki związane z polityką. Wszystko przemyślane i splatające się w logiczną całość. Pozostaje mi czekać, co nadejdzie i czy faktycznie okaże się najgorsze? Udany debiut, na który warto zwrócić uwagę.

najgorsze

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

Książki na jesienne wieczory, co wybrać?

Jesień powoli rozgościła się na świecie. Jest piękna i kolorowa, ale bywa też deszczowa i zimna. Z każdym dniem zbliżamy się także do zimy....

Remigiusz Mróz – Rewizja (2016)

Siedzę i zastanawiam się, co napisać w tej recenzji. W przypadku Kasacji i Zaginięcia nie miałam tego problemu. Rewizja nie do końca mnie usatysfakcjonowała....

Wit Szostak, Cudze słowa (2020)

To moja pierwsza książka Wita Szostaka jaką miałam przyjemność przeczytać. Tak. Przyjemność. To w jaki sposób opowiada swoje historie totalnie trafia w...

22 najlepsze książki przeczytane w 2019 roku

Jako, że jestem u siebie nie muszę wybierać 10, czy 5 najlepszych książek ubiegłego roku. Wyszło 22. Są to książki, które utkwiły...

Donal Ryan, Taki właśnie jest grudzień (2020)

Nie będę ukrywać, że jesień to czas, kiedy szukam takich melancholijnych i zmuszających do refleksji książek. Jedną z nich jest książka Taki...