Uwielbiam sięgać po takie książki!
O Teodorze Wyspiańskiej. Chłopce od artysty opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Emocja Plus Minus.
Wyspiański traktował ją jak królową. Dla reszty świata na zawsze pozostała tylko przelotnym kaprysem. Chłopką od artysty.
Prosta dziewczyna z Konar jako żona Stanisława Wyspiańskiego mogła wejść w kręgi artystycznego Krakowa. Tak się jednak nie stało. Choć nie była pierwszą chłopką, na którą zwrócił uwagę inteligent, to właśnie ona stała się przedmiotem kpin i niechęci.
Miasto zawsze traktowało ją jak intruza. Nigdy nie zaakceptowano jej jako żony wielkiego artysty i matki jego dzieci. Nie dostrzegano, ile zaradności wymagało prowadzenie domu i opieka nad mężem chorym na syfilis. Łatwiej było widzieć w niej problem, ciężar i utrapienie dla sławnego Wyspiańskiego, choć odważyła się być charakterną kobietą z krwi i kości. I tego też nie wybaczono jej nigdy. A po śmierci artysty niemal od razu zaczęto walczyć o odebranie jej dzieci.

Muszę przyznać, że gdyby nie ta książka to dalej nie wiedziałabym o Teodorze Wyspiańskiej. O Stanisławie Wyspiańskim wie chyba każdy z nas, natomiast życiorys jego żony nie jest zbyt powszechny. Ja się bardzo cieszę, że Anna Piątkowska odkryła przed nami tę postać, bo to naprawdę ciekawa kobieta. Chłopka od artysty odnosi się do faktu pochodzenia Teodory Wyspiańskiej, przez które nigdy nie została zaakceptowana przez towarzystwo znajomych własnego męża. Ale no tylko ona miała ten problem, bo też kwestie pochodzenia były kontrowersyjne w przypadku żony Tetmajera, czy Lucjana Rydla. Ważny jest fakt, że Wyspiańskiemu pochodzenie żony w niczym nie przeszkadzało i on ją naprawdę kochał. Podczas lektury naprawdę było mi szkoda Teodory przez to, jak była traktowana wśród osób, z którymi miał styczność jej mąż, czyli całej krakowskiej elity. Teodora Wyspiańska. Chłopka od artysty to opowieść o miłości, która nie była łatwa. O tym, że pochodzenie nie określa wartości człowieka, jednak to zrozumieliśmy z czasem (albo i nie). Bo Teodora naprawdę była zaradna i zdeterminowana w życiu i też kochała Wyspiańskiego poświęcając się w opiece nad nim, gdy już chorował. Co więcej po śmierci męża dalej mierzyła się z niechęcią, odrzuceniem a nawet próbami odebrania jej dzieci. Pasjonująca lektura, od której nie sposób się oderwać. Lektura, która pokazuje też zmiany społeczno-gospodarcze zachodzące w społeczeństwie. I na końcu muszę wspomnieć o wydaniu, które jest naprawdę dopracowane, więc jeśli szukacie książki na prezent to zwróćcie na nią uwagę. Polecam!


