Jaka to jest wspaniała powieść!
O Niebie w kolorze kaliny opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Filia.
Po stracie ukochanej żony Ksawery Mierzejewski zaszywa się w siedlisku swojej przyjaciółki. Laura prowadzi pensjonat na skraju Puszczy Drawskiej, w ukrytej wśród drzew chacie, do której trafiają tylko nieliczni. W siedlisku na gości zawsze czekają chleb ze skrzypiącą skórką, pachnąca cynamonem szarlotka, świeże kwiaty, cisza i dobre słowo gospodyni. Laura o nic nie pyta – słucha i nalewa aromatycznej herbaty ze starego imbryka po babci Antoninie, która tak bardzo kochała ten dom.
Powietrze przesiąknięte zapachem mchu i mokrej po deszczu ziemi skłania do zwierzeń i rozrachunków z przeszłością. Lea Mirska, wracając z sanatorium po usłyszeniu trudnej diagnozy, niespodziewanie zatrzymuje się w leśnej gęstwinie. Kiedy wysiada z auta, spotyka kobietę z koszykiem pełnym ziół. Nieznajoma proponuje jej herbatę w swoim pensjonacie. Lea po raz pierwszy w życiu słucha intuicji i przyjmuje to niezwykłe zaproszenie. Przekraczając próg drewnianej chaty, nie ma pojęcia, że to przypadkowe spotkanie odmieni jej życie.

Niebo w kolorze kaliny to już kolejna moja powieść Agnieszki Zakrzewskiej, którą miałam okazję przeczytać i muszę przyznać, że stanie się ona jedną z moich ulubionych powieści. I aż mi się marzy żeby Autorka zdecydowała się na napisanie kontynuacji. Bardzo chętnie wróciłabym do świata tych bohaterów! Niebo w kolorze kaliny to na pierwszy rzut oka całkiem spokojna powieść, jednak okazuje się, że bohaterowie mierzą się ze swoimi traumami, problemami i rozterkami. Mamy tutaj poruszony temat straty i żałoby, zdrady, problemów z zajściem w ciążę, czy samotności. To wielowymiarowa historia, w której każdy może odnaleźć cząstkę siebie. Agnieszka Zakrzewska opowiada o trudnych wydarzeniach w sposób piękny i ujmujący, z wrodzoną delikatnością do drugiego człowieka. I jakże zgrabnie splotła losy bohaterów! To opowieść pokazujący, że aby pójść naprzód trzeba pogodzić się ze stratą, przepracować traumy i pozwolić sobie na ponowne bycie szczęśliwym. To też powieść, która pokazuje, ze czasami życie ma dla nas najlepsze prezenty. Jedna z piękniejszych powieści obyczajowych! Wzruszająca, pełna refleksji, nieco melancholijna, ale też niosąca nadzieję, że po przysłowiowej burzy jest szansa na słońce. Czytajcie! Polecam!


