Strona głównaKsiążkiAgnieszka Zakrzewska, Niebo w kolorze kaliny (2026)

Ostatnio opublikowane

Agnieszka Zakrzewska, Niebo w kolorze kaliny (2026)

Jaka to jest wspaniała powieść!

O Niebie w kolorze kaliny opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Filia.

Po stracie ukochanej żony Ksawery Mierzejewski zaszywa się w siedlisku swojej przyjaciółki. Laura prowadzi pensjonat na skraju Puszczy Drawskiej, w ukrytej wśród drzew chacie, do której trafiają tylko nieliczni. W siedlisku na gości zawsze czekają chleb ze skrzypiącą skórką, pachnąca cynamonem szarlotka, świeże kwiaty, cisza i dobre słowo gospodyni. Laura o nic nie pyta – słucha i nalewa aromatycznej herbaty ze starego imbryka po babci Antoninie, która tak bardzo kochała ten dom.

Powietrze przesiąknięte zapachem mchu i mokrej po deszczu ziemi skłania do zwierzeń i rozrachunków z przeszłością. Lea Mirska, wracając z sanatorium po usłyszeniu trudnej diagnozy, niespodziewanie zatrzymuje się w leśnej gęstwinie. Kiedy wysiada z auta, spotyka kobietę z koszykiem pełnym ziół. Nieznajoma proponuje jej herbatę w swoim pensjonacie. Lea po raz pierwszy w życiu słucha intuicji i przyjmuje to niezwykłe zaproszenie. Przekraczając próg drewnianej chaty, nie ma pojęcia, że to przypadkowe spotkanie odmieni jej życie.

Niebo w kolorze kaliny to już kolejna moja powieść Agnieszki Zakrzewskiej, którą miałam okazję przeczytać i muszę przyznać, że stanie się ona jedną z moich ulubionych powieści. I aż mi się marzy żeby Autorka zdecydowała się na napisanie kontynuacji. Bardzo chętnie wróciłabym do świata tych bohaterów! Niebo w kolorze kaliny to na pierwszy rzut oka całkiem spokojna powieść, jednak okazuje się, że bohaterowie mierzą się ze swoimi traumami, problemami i rozterkami. Mamy tutaj poruszony temat straty i żałoby, zdrady, problemów z zajściem w ciążę, czy samotności. To wielowymiarowa historia, w której każdy może odnaleźć cząstkę siebie. Agnieszka Zakrzewska opowiada o trudnych wydarzeniach w sposób piękny i ujmujący, z wrodzoną delikatnością do drugiego człowieka. I jakże zgrabnie splotła losy bohaterów! To opowieść pokazujący, że aby pójść naprzód trzeba pogodzić się ze stratą, przepracować traumy i pozwolić sobie na ponowne bycie szczęśliwym. To też powieść, która pokazuje, ze czasami życie ma dla nas najlepsze prezenty. Jedna z piękniejszych powieści obyczajowych! Wzruszająca, pełna refleksji, nieco melancholijna, ale też niosąca nadzieję, że po przysłowiowej burzy jest szansa na słońce. Czytajcie! Polecam!

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane