Aż żałuję, że to już ostatni tom tej serii.
Siła męskiego honoru to piąty i zarazem ostatni tom wspaniałej serii Sandomierskie Wzgórza. Aż żal się rozstawać z bohaterami. Opowiem Wam o niej w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Mando.
Eustachy pada ofiarą dwóch napadów, a jego najbliższym zagląda w oczy strach. Kto odważył się sięgnąć po to, co należało do jego przodków? Mężczyzna zaczyna snuć domysły…
Tymczasem Michał coraz głębiej pogrąża się w mroku uzależnienia. Karczma, w której kiedyś spędzał czas z przyjaciółmi, staje się miejscem jego upadku. Gdy żona odmawia spłaty długów, mężczyzna zostaje sam i pragnie czym prędzej uciec z Sandomierza. Czy to rozwiąże jego problemy?
Weronika stoi na rozdrożu. Z jednej strony czuje się zraniona, ale z drugiej wie, że skandal rozpadu małżeństwa utrudni życie dzieciom. Czy uda jej się zmienić i zaprowadzić nowe porządki we własnym domu? I czy taka przemiana jest w ogóle możliwa?

Saga krynicka składała się z czterech tomów i jest to jedna z tych serii, którą zdecydowanie polecam. Z kolei Sandomierskie Wzgórza to seria pięciotomowa, więc jeśli ich nie znacie to czeka Was sporo czytania. I wspaniałe historie do poznania! Siła męskiego honoru zamyka ten cykl i aż żal mi było czytać i rozstawać się z bohaterami. Jednak od Edyty Świętek mam jeszcze do nadrobienia m.in.: serię Spacer Aleją Róż także nie muszę na długo rozstawać się z twórczością Autorki. Siła męskiego honoru, jak tytuł sugeruje, to historia o upartości, honorze lub jego braku i o tym, że czasami nasz upór nie pozwala nam pewnych spraw zostawić niedokończonych. Opowieść o miłości, błędach przeszłości, które oddziałują na naszą przyszłość i o decyzjach, których czasami żałujemy przez całe życie. Ostatni tom Sandomierskich Wzgórz domyka losy bohaterów pokazując, że życie bywa nieprzewidywalne i czasami warto zaryzykować, by być szczęśliwym. To będzie jedna z moich ulubionych serii! Klimatyczna, pełna emocji, tajemnic i taka, od której trudno się oderwać. Idealna na zimowe wieczory, których jeszcze sporo nas czeka. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji czytać tej serii to naprawdę polecam. Podobnie, jak Sagę krynicką. I nawet trochę zazdroszczę, jeśli dopiero zaczynacie z nimi przygodę 😉


