Jakiś czas temu opowiadałam Wam o powieści Dom pod kasztanem, a teraz przyszła por na kontynuację.
Pod wspólnym dachem to drugi tom serii, którą zapoczątkowała powieść Dom pod kasztanem. Możecie o niej przeczytać na stronie, a dzisiaj w ramach mojej współpracy reklamowej z Wydawnictwem Filia opowiem Wam o książce Pod wspólnym dachem.
Zuzia zacieśnia relacje z mieszkańcami miasteczka. Zaprzyjaźnia się z Noemi, która prowadzi wyjątkową kwiaciarnię, gdzie każdy może złapać oddech i nacieszyć się towarzystwem… kwiatów. Ale w Brzysku kwitną nie tylko kwiaty – kwitnie też miłość między Markiem i Zuzią. Dziewczyna prędko przekonuje się, że spora różnica wieku to ich najmniejszy problem. Na horyzoncie pojawia się barwna, choć niekoniecznie życzliwa postać – Marzenka, która ma niecne plany wobec znanego pisarza.
Czy intrygi Marzenki nie zniszczą tego, co zaczęło łączyć zakochanych? Kto i dlaczego zaczął prześladować Noemi?
Opowieść, która pokazuje, jak trudne wydarzenia mogą dać początek czemuś nowemu, niezwykłemu i pięknemu.
Jakiś czas temu pisałam Wam o Domu pod kasztanem, teraz przeczytałam Pod wspólnym dachem, czyli drugą część tej serii. Ja już wiele razy wspominałam, ze lubię w jaki sposób Autorka opowiada swoje historie. To bardzo łagodne, spokojne opowieści, chociaż zawsze się wiele w nich dzieje. Tak jest i tym razem. W życiu naszych bohaterów dzieje się bardzo dużo. Są intrygi, tajemnice i problemy dnia codziennego, z którymi muszą się mierzyć. To taka opowieść idealna na letnie wieczory. Spokojna, ale niekoloryzowana. O tym, że czasami serce nie słucha rozumu, o podążaniu za własnymi przekonaniami i o tym, że czasami warto nie powielać błędów naszych przodków. Pod wspólnym dachem to także opowieść o radzeniu sobie z żałobą, o wypuszczaniu dzieci z rodzinnego gniazda i o tym, że czasami złe momenty w naszym życiu mogą przynieść w przyszłości coś dobrego. Czekam na trzeci tom, a Wam polecam dwa pierwsze!



