Strona głównaBrak kategoriiCharles Bukowski, Kolejne zapiski starego świntucha (2026)

Ostatnio opublikowane

Charles Bukowski, Kolejne zapiski starego świntucha (2026)

To już kolejna książka Autora, którą przeczytałam.

O Kolejnych zapiskach starego świntucha opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Oficyną Literacką Noir sur Blanc.

Poznaj nieocenzurowany głos Charlesa Bukowskiego. Przed Tobą niepublikowany dotąd w języku polskim zbiór felietonów Charlesa Bukowskiego – barda, który swoje życie i doświadczenia przetwarzał w literaturę. To teksty publikowane w niezależnych, undergroundowych gazetach, takich jak „Open City”, „Los Angeles Free Press” czy „High Times”.

To dynamiczny koktajl opowiadań, esejów, wierszy i aforyzmów stanowiący zapis życia Bukowskiego na przełomie lat 60. i 70. Spodziewaj się klasycznego dla autora zestawu: alkoholizm, seks, samotność i nieustanna walka o przetrwanie. Pomiędzy wulgarnością a nagłymi, zaskakującymi momentami „lirycznej wrażliwości” Bukowski dzieli się swoimi refleksjami także w serii aforyzmów „Ecce Hetero”. W tej brutalnie szczerej, ale tętniącej życiem prozie – tradycja Dostojewskiego (na którego autor się powołuje) łączy się z wywrotowym, amerykańskim stylem.

Kolejne zapiski starego świntucha to już kolejna moja książka Bukowskiego, którą przeczytałam, i w której starałam się polubić Autora. Do tej pory czytałam O miłości, O kotach, Gdy kota nie ma myszy harcują, O piciu, Kobiety, Szmirę, Dzwon nie bije nikomu, Wlokąc się ku nirwanie i teraz sięgnęłam po Zapiski. To nieopublikowane dotąd w Polsce felietony Autora, więc po tylu jego książkach nie mogłam tego przegapiać. I powiem Wam, że bawiłam się świetnie, mimo że to Bukowski jakiego dobrze znam. Charles Bukowski jest na tyle specyficzny, że albo się go kocha i akceptuje, albo nie potrafi zrozumieć i stoi gdzieś z boku patrząc na tych wszystkich zachwyconych fanów. A ja jestem w tym wszystkim gdzieś po środku. Gdybym miała określić status naszej relacji to zdecydowanie będzie to: to skomplikowane. Bukowski zabiera nas w podróż przepełnioną alkoholem, kobietami, przekleństwami, bójkami, wyścigami konnymi i kacami. Potrafi być uszczypliwy, autoironiczny i na swój sposób zabawny. Celnie punktuje rzeczywistość. Skupia się na wielu tematach od tych natury egzystencjalne po te całkiem prozaiczne. Przeczytajcie!

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane