Strona główna Książki Kryminał Paul Grossman - Dzieci gniewu (2015)

Ostatnio opublikowane

Delia Owens, Gdzie śpiewają raki (2022)

Nie wiem jak to się stało, ale nie przeczytałam tej powieści zaraz po premierze. Teraz, kiedy ukazała się ona w filmowej okładce,...

Helga Flatland, Ostatni raz (2022)

W 2019 roku pisałam Wam o Współczesnej rodzinie Helgi Flatland. Przyszła pora na kolejną powieść autorki, do której usiadłam z wielkimi oczekiwaniami....

Andrea Bocelli, Muzyka ciszy (2022)

Przez ponad sześć lat współpracowałam z portalem muzycznym allaboutmusic.pl, dla którego recenzowałam płyty i książki związane z muzyką. Dlatego chętnie zgodziłam się...

Andrea Camilleri, Głosy nocy (2022)

Głosy nocy to już dwudziesta odsłona przygód komisarza Montalbano i muszę przyznać, że kolejny raz bawiłam się świetnie podczas lektury, mimo że...

Kolory życia (2022)

Kolory życia to zbiór opowiadań, które napisało osiem znanych polskich autorek. Każda z nich porusza różne tematy, a spoiwem, które je łączy...

Paul Grossman – Dzieci gniewu (2015)

Którzyście byli umarli w upadkach i w grzechach (…) z przyrodzenia dziećmi gniewu. Cytat zaznaczony w Biblii, jutowy worek, w którym znajdują się starannie ułożone kości. I on. Willi Kraus – detektyw żydowskiego pochodzenia, który musi stawić czoła dzieciobójcy oraz walczyć z niechęcią swoich współpracowników do siebie wynikającą z faktu iż jest Żydem.

Paul Grossman jest autorem trzech powieści, które zyskały uznanie krytyków. Jego książki zostały przetłumaczone na kilka języków. W tym roku dzięki Wydawnictwo Sine Qua Non mieliśmy okazję przeczytać rewelacyjny kryminał Dzieci gniewu.

Akcja książki Grossmana osadzona jest w Berlinie w latach 20′ i 30′ ubiegłego wieku. W Stanach Zjednoczonych wybucha kryzys gospodarczy, który rzutuję na sytuację Niemiec. Oprócz problemów ekonomicznych Niemcy borykają się ze zmianami na arenie politycznej. W międzyczasie Kraus – detektyw żydowskiego pochodzenia –  natrafia na worek, w którym znajdują się ludzkie kości. Okazuję, że są to kości młodych chłopców, które zostały wygotowane i idealnie oczyszczone z mięsa. Strach potęguje również epidemia, która wybucha i została wywołana zatrutymi kiełbasami. Nic nie wskazuje na to, aby te sytuacje były ze sobą powiązane. Z pozoru. Jak się okazuje do kiełbas dodawane było wpierw mięso pochodzące od psów, później od ludzi. Całość została jednak skutecznie zatuszowana przez władzę. Detektyw Kraus po odsunięciu od śledztwa stara się nie własną rękę je rozwiązać.

Dzieci gniewu to książką dla osób o stosunkowo silnych nerwach. Brutalne, miejscami wręcz obrzydliwe opisy sprawiły, że kilka razy odłożyłam książkę. Z drugiej strony świetnie skonstruowana fabuła sprawiała, że sięgałam po nią ponownie. Paul Grossman stworzył fabułę, która od samego początku zaciekawia. Nie ma tutaj miejsca na zbędne opisy. Wszystko dzieje się szybko, na naszych oczach. Całość świetnie osadzona jest na tle przemian ekonomiczno – politycznych. Śledzimy walkę nazistów z komunistami oraz walkę z kryzysem gospodarczym. W dodatku możemy spojrzeć na problem narodu żydowskiego, który na każdym kroku spotyka się z odrzuceniem i jest prześladowany.

– Nie chodzi o to, co zrobiliście. Tylko o to kim jesteście. Nie jesteście Niemcami. […] Chcemy się trzymać z dala od was […] Jak od każdej szkodliwej bakterii.

Antypatia w stosunku do Żydów sprawiła, że detektyw Kraus został odsunięty od własnego śledztwa a w pracy spotykały go nieprzyjemności ze strony kolegów. Był jednak uparty, ambitny i konsekwentny i prowadził śledztwo na własną rękę.  Jego przeciwnikiem jest trudny do uchwycenia dzieciobójca. To skrzywdzona w przeszłości osoba z zaburzoną osobowością. Brutalna, bezwzględna, chora. Postacie wykreowane przez Grossmana są wyraziste. Całość dopełnia dosadny język.

Paul Grossman pozwolił nam odbyć niesamowitą podróż do przedwojennych Niemiec. Odczuć ich klimat, poczuć strach, gdy do władzy dochodzi Hitler ze swoimi radykalnymi ideami oraz antysemickim nastawieniem. Tym samym społeczeństwo niemieckie wkracza na ostatnią prostą ku pełnej totalitaryzacji. Klimat Dzieci gniewu jest gęsty. Mroczną nastrojowość podsycają szczegółowe opisy brudnych rewirów niemieckiej stolicy, dziwacznych kultów i poczucia ogólnego upadku. Ponury i przytłaczający klimat może sprawić, że dla niektórych książka będzie ciężka w odbiorze. Również zakończenie moim zdaniem nieco przekombinowane. Nie zmianie to jednak faktu, że Dzieci gniewu to bardzo dobra propozycja. Brutalna, krwawa i makabryczna opowieści dla czytelników o mocnych nerwach.

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.
Poprzedni artykułNie chcę czytać! #8
Następny artykułNie chcę czytać! #9

Komentarze

Najczęściej czytane

Paryż w 4 dni (prawie). Jak zwiedzać stolicę Francji

Na przełomie marca i lutego razem z Martą wybraliśmy się do Paryża. Zwiedziliśmy bardzo dużo. Było intensywnie...

20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie....

Agnieszka Krawczyk, Uzdrowicielka (2022)

Uzdrowicielka to drugi tom serii Leśne Ustronie, wcześniej ukazał się Warkocz spleciony z kwiatów. To powieść z gatunku jakie lubię, i po...

Sarah Moss, Ciche wody (2022)

Lubię książki Moss, póki co Nocne czuwanie jest moją ulubioną powieścią. Z chęcią sięgnęłam po Ciche wody, by przekonać się, czy uda...

Trylogia Anny Ficner-Ogonowskiej o miłości, nadziei i szczęściu

Alibi na szczęście, Krok do szczęścia i Zgoda na szczęście to powieści, którymi Anna Ficner- Ogonowska zadebiutowała wśród polskich pisarzy. Był to debiut mocny...