Uwielbiam takie powieści.
O książce Ta inna siostra Bennet opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydaniwctwem Świat Książki.
A gdyby życie Mary Bennet potoczyło się inaczej, niż przewidziano to dla niej w Dumie i uprzedzeniu? Co gdyby odsunięta na bok środkowa córka, ta nieładna dziewczyna, która chroni się w książkach, odnalazła spełnienie dostępne wcześniej tylko jej piękniejszym i pewniejszym siebie siostrom?
Jej droga przypomina w gruncie rzeczy drogę każdej bohaterki Jane Austen. Mary odkrywa, że może zaznać szczęścia dopiero wtedy, gdy zaakceptuje siebie taką, jaka naprawdę jest. Musi uwolnić się od cudzych oczekiwań i fałszywych przekonań, które przesłoniły jej prawdziwą naturę i odsunęły ją od tego, co daje jej radość.
Dopiero gdy przejdzie tę przemianę, zyska szansę na spełnienie.
Dopiero wtedy będzie umiała rozpoznać właściwego mężczyznę, kiedy pojawi się w jej życiu.
I dopiero wtedy naprawdę stanie się gotowa na miłość.
Na kartach Tej innej siostry Bennet Mary staje się pełnowymiarową postacią: złożoną i często niepewną siebie, a zarazem kruchą, niezwykle bliską czytelnikowi i ostatecznie godną roli głównej bohaterki.

Muszę przyznać, że Duma i uprzedzenie to jedna z moich ulubionych powieści klasyki literatury. Jednak w tym miejscu muszę się też przyznać do tego, że totalnie nie kojarzę Mary i tego w jaki sposób została tam opisana. Tym razem jednak Janice Hadlow postanowiła napisać retelling tej historii a w centrum umieścić właśnie tą pomijaną siostrę. I tak Autorka daje jej drugą szansę pokazując, jak mogłoby się potoczyć jej życie w stosunku do tego, co przewidziano dla niej w Dumie i uprzedzeniu. Mary jest tą brzydszą z sióstr, która spokój i ukojenie znajduje w książkach, zdobywaniu wiedzy i poznawaniu siebie w ten sposób. To idealny przepis na zostanie starą panną. I o ile początkowo nasza bohaterka się tym przejmuje, tak z czasem dochodzi do niej fakt, że może być szczęśliwa wyłącznie wtedy, kiedy zaakceptuje siebie dokładnie taką jaką jest. Naprawdę było mi jej szkoda, kiedyś czytałam o tym, jak traktuje ją matka, jak sama Mary się stara by jej zaimponować i zasłużyć na jej uwagę, a równocześnie byłam pod wielkim wrażeniem tego, jak potrafiła stawiać na swoim i walczyć o swoje szczęście. To naprawdę klimatyczna historia. Autorce udało się oddać ducha tamtejszej epoki, pokazać życie w oparciu o konwenanse i utarte schematy i opowiedzieć o kobietach, które w głównej mierze były tylko dodatkami do życia mężczyzn. Jednak Mary okazała się postacią silną w swej słabości, zdeterminowaną i taką, która nie bała się walczyć o szczęście. To też historia o miłości, a może przede wszystkim o niej i o tym, że czasami warto być cierpliwym. Jeśli tak jak ja jesteście fanami Dumy i uprzedzenia to myślę, że Ta inna siostra Bennet na pewno Wam się spodoba, a jeśli jeszcze nie czytaliście tych powieści to po cichu Wam zazdroszczę. Teraz pozostaje mi tylko serial na podstawie tej powieści i liczę, że dorówna książce. Czytajcie!


