Piękna to była historia!
O Domu pełnym marzeń opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Szara Godzina.
Magda ma trzydzieści dwa lata i nadopiekuńczych rodziców, przez co jej życie coraz bardziej przypomina za ciasny sweter – ciepły, ale trudno w nim oddychać. Kiedy trafia na ogłoszenie o domu do wynajęcia w niewielkich Rachowicach, podejmuje decyzję, która odmienia jej codzienność. Na miejscu czeka na nią coś więcej niż cisza i spokój – serdeczni ludzie, starsza pani o wielkim sercu, ślubne emocje i mnóstwo niespodzianek, a co najważniejsze: wolność.

W momencie, gdy dostałam propozycję objęcia patronatem medialnym najnowszej powieści Beaty Agopsowicz wpierw sięgnęłam po Dom babci, czyli nadrobiłam pierwszą część tej serii. I już po lekturze, wiedziałam, że jeśli Autorka kolejny raz zaserwuje nam tak ciepłą i pełną emocji historię to z przyjemnością będę jej patronować. Tak też się stało i teraz muszę polecić Wam nie jeden, a dwa tytuły 😉 Teoretycznie można je czytać osobno, ale naprawdę warto sięgnąć po obie. W Domu pełnym marzeń pojawiają się bohaterowie, których losy poznajemy w Domu babci. W drugiej części nasza bohaterka Magda jest po trzydziestce, jednak ma mocno nadopiekuńczych rodziców. Pewnego razu trafia na ogłoszenie wynajmu domu z dala od nich i… postanawia skorzystać. Ta decyzja zmieni wiele w jej życiu. Dom pełen marzeń to opowieść o tym, że warto, aby rodzice nie podcinali skrzydeł dzieciom i pozwolili im na podejmowanie własnych decyzji i popełnianie własnych błędów. Opowieść o przyjaźni, powoli rodzącej się miłości i o tym, że czasami jedna decyzja na zawsze może zmienić nasze życie. Autorka pięknie pisze o relacjach, chociaż czasami są one trudne, o wszystkich odcieniach życia i o tym, że prędzej czy później znajdzimy swoją bezpieczną przystać. Bardzo kojąca lektura idealna na długie, jesienne wieczory. Polecam!


