Dzisiaj dla odmiany mam dla Was thriller.
O Perfekcyjnej rodzinie opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Filia Mroczna Strona.
JEJ CÓRECZKA MIAŁA PIERWSZY RAZ W ŻYCIU NOCOWAĆ U KOLEŻANKI. DZIECIĘCA ZABAWA ZMIENIŁA SIĘ JEDNAK W TRAGEDIĘ… Lucia Blix po szkole poszła się pobawić z nową przyjaciółką Josie. Wieczorem mama Lucii, Elisa, przywiozła do Josie piżamkę i wypiła kieliszek wina z jej mamą. Pocałowała córeczkę na dobranoc i pojechała do domu. Więcej nie zobaczyła już swojego dziecka. Następnego dnia dom świecił pustkami. Nie było mebli, rodziny. Nie było Lucii. TO BYŁA SZCZĘŚLIWA RODZINA KTO UPROWADZIŁ LUCIĘ? DLACZEGO TO ZROBIŁ?

Zdarzyło Wam się ostatnio zarwać noc dla książki? Bo mi właśnie przy Perfekcyjnej rodzinie pierwszy raz od dawno przytrafiła się właśnie zarwana noc. A obiecałam sobie, że już tego nie będę robić! Ale od tej historii naprawdę trudno było mi się oderwać i odłożyć ją nim poznam zakończenie. A ono samo w sobie mnie zaskoczyło i nie spodziewałam się takiego połączenia wątków. Perfekcyjna rodzina to historia o tym, że każdy z nas zakłada różne maski, a tajemnice prędzej, czy później wyjdą na jaw. O traumie, zawiści i chęci zemsty oraz o tym, że czasami najbardziej krzywdzą najbliżsi. W tej książce istotnym motywem jest fakt udostępniania wizerunku w sieci dzieci i naprawdę daje on do myślenia! Wartka akcja, fabuła trzymająca w napięciu i historia, która wywołuje ciarki. Szalenie wciągająca, przez co te prawie 500 stron czyta się samo. O idealnych rodzinach, które są takie tylko z pozoru, o tym, że czasami życiowe traumy i dramaty prowadzą nas do ostateczności, ale też o tym, że każdy czyn ma swoje konsekwencje. Polecam!


