Strona główna Książki Jojo Moyes - Światło w środku nocy (2020)

Ostatnio opublikowane

Tę książkę zainspirowała… tęsknota wywołana pandemią, wywiad z Joanną Tekieli

Jutro będziecie mieć okazję przeczytać recenzję Szeptów pienińskich ścieżek, a dzisiaj zapraszam Was na rozmowę z autorką. Z Joanną Tekieli rozmawiam o...

Anna Rosłoniec, Zorza (2020)

Jakiś czas temu dostałam książkę od autorki i żałuję, że tak późno po nią sięgnęłam. Serio. To powieść z gatunku jakie lubię...

Magdalena Witkiewicz, Wizjer (2021)

Do tej pory Magdalena Witkiewicz dała nam się poznać, jako specjalistka od szczęśliwych zakończeń. Tym razem wzięła się za zupełnie inny rodzaj...

Paweł Piotr Reszka, Białe płatki, złoty środek. Historie rodzinne (2021)

Jakiś czas temu czytałam Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota Pawła Reszki i była to książka trudna i wymagająca, ale warta poświęconego czasu. Kiedy...

Jojo Moyes, Zakazany owoc (2021)

Z książkami Jojo Moyes mam różnie. Jedne mnie zachwycają, inne trochę mniej. Ostatnio jednak mam szczęście i każda z przeczytanych przeze mnie...

Jojo Moyes – Światło w środku nocy (2020)

Z książkami Moyes mamy swoje wzloty i upadki. Zdecydowanie moją faworytką jest Dziewczyna, którą kochałeś lubię też serię z Lou. Przez ostatnią książkę nie umiałam przejść, jak więc było ze Światłem w środku nocy?

Przepadłam totalnie. Ale jak można nie przepaść kiedy historia ma miejsce w górach a tematem przewodnim są książki? Poza tym Moyes porusza wiele tematów, a wszystko to w latach 30. ubiegłego wieku w odległych Stanach. Mam nadzieję, że ktoś kiedyś zechce zekranizować tę powieść, bo to materiał na świetną produkcję. Historia przypomina mi czasy, kiedy razem z tatą w niedzielę oglądaliśmy westerny, chociaż nie ma w niej nic z westernu to klimat jaki panuje w górskich wioskach, wyższość mężczyzn nad kobietami i posiadanie strzelb przez każdego przywołuje takie wspomnienia. Zacznijmy jednak od początku.

W Kentucky została otwarta biblioteka konna. Prowadzi ją Margary O’Hare, kobieta z zasadami, która niczego się nie boi. Kiedy biblioteka potrzebuje nowych kobiet do pracy, nieoczekiwanie dla swojego męża i teścia, zgłasza się Alice. Angielka, która wyszła za Amerykanina z nadzieją, że będzie wieść piękne i dostane życie u boku ukochanego. Prawda okazuje się zgoła inna. Mieszkanie z teściem też nie należy do przyjemnych. Mąż wydaje się, że nie zwraca na nią uwagi a teść przy każdej okazji dopomina się o wnuki. Alice zaczyna mieć dość. Między kobietami rodzi się powoli przyjaźń a właścicielem stodoły, w której mieści się biblioteka okazuje się Fred, który intryguje kobietę. Margary i Alice oraz inne kobiety dostarczając książki do najdalszych zakątków gór są narażone na niebezpieczeństwo, ale przy okazji też poznają wiele rodzin i starają im się pomóc. Prowadzenie biblioteki nie podoba się mężczyznom oraz teściowi Alice i postanawiają przyczynić się do jej zamknięcia. Wszystko to z równoczesną walką o kopalnię. Nie sposób w kilku zdaniach opowiedzieć o nowej książce Moyes nie zdradzając za wiele. Musicie sami odkryć tę historię, a gwarantuję, że warto. Jeśli poprzednie książki autorki Wam się podobały, a nawet jeśli mieliście z nią małe niepowodzenia jak ja, to Światło w środku nocy powinno Wam się spodobać. To historia wielowymiarowa i wielowątkowa, jednak poprowadzona w taki sposób, że trudno się od niej oderwać. A po lekturze żałujemy, że miała tylko 540 stron 😉

-Czasami myślę, że kochasz te góry równie mocno jak ja.

Alice kopnęła obcasem jakiś kamyk.

-Może nawet lubię je bardziej niż wszystkie inne miejsca na ziemi. Tam czuję się po prostu… bardziej sobą.

Moyes w swojej opowieści porusza problemy rasizmu, walki kobiet o swoje prawa i znaczenia edukacji w życiu każdego. Opowiada też o miłości i wyboistej drodze, która czasem do niej prowadzi. O segregacji rasowej, homofobii i trudnym życiu w górach, które przyczynia się do wielu wykluczeń społecznych. I chociaż akcja dzieje się w latach 30. ubiegłego wieku to tak naprawdę wiele tematów nadal jest aktualnych. Na zakończenie czytamy, że konna biblioteka faktycznie działała przez wiele lat i to ona stała się inspiracją dla stworzenia tej historii. Cóż, ja niecierpliwie czekam aż ktoś zdecyduje się kupić prawa do jej ekranizacji, a Wam polecam lekturę i po cichu zazdroszczę, że macie ją przed sobą! 😉 Moyes pisze bardzo obrazowo i drobiazgowo, skupia się na opisach i detalach. Niektórym może to przeszkadzać, niemniej dla mnie to nie był żaden problem. Historia lekko napisana, z poczucie humoru, mimo ważnych tematów z silnymi kobiecymi postaciami. Taka jest najnowsza książka Jojo Moyes.

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

Anna Rosłoniec, Zorza (2020)

Jakiś czas temu dostałam książkę od autorki i żałuję, że tak późno po nią sięgnęłam. Serio. To powieść z gatunku jakie lubię...

Tę książkę zainspirowała… tęsknota wywołana pandemią, wywiad z Joanną Tekieli

Jutro będziecie mieć okazję przeczytać recenzję Szeptów pienińskich ścieżek, a dzisiaj zapraszam Was na rozmowę z autorką. Z Joanną Tekieli rozmawiam o...

Magdalena Witkiewicz, Wizjer (2021)

Do tej pory Magdalena Witkiewicz dała nam się poznać, jako specjalistka od szczęśliwych zakończeń. Tym razem wzięła się za zupełnie inny rodzaj...

20 najlepszych książek 2020

Rok 2020 nie należał do najłatwiejszych, nadal zmagamy się z pandemią, zapewne początek 2021 będzie równie trudny. Niemniej książkowo był on całkiem...

Książki z dzieciństwa, które chcę przeczytać jeszcze raz

Dzisiaj Dzień Dziecka, czyli każdy z nas może świętować. Swoich dzieci jeszcze nie mam, ale z tej okazji wybrałam kilka książek, które pamiętam z...