Uwielbiam debiuty!
O Vladimirze opowiem Wam w ramach współpracy z Wydawnictwem Agora.
„Gdy byłam dzieckiem, uwielbiałam starszych mężczyzn i widziałam też, że oni uwielbiali mnie”
Tak zaczyna tę opowieść jej narratorka – błyskotliwa profesorka literatury angielskiej na prestiżowym amerykańskim uniwersytecie. Jej mąż – również wykładowca – właśnie został oskarżony o niewłaściwe relacje z młodszymi o kilka dekad studentkami.
Wszyscy oczekują teraz od niej, że potępi wiarołomnego męża, ale jest pewien problem – ona również uległa fatalnemu zauroczeniu. Odkąd zafascynował ją Vladimir, młody, charyzmatyczny pisarz, który pojawił się na kampusie, ich świat, niczym beczka prochu, niebezpiecznie zbliża się do eksplozji.
„Vladimir” to olśniewający debiut, powieść o małżeństwie i macierzyństwie, sztuce i miłości oraz pokusie, by sprawdzić, jak blisko można podejść do ognia i się nie poparzyć.

Jak już nieraz Wam wspominałam uwielbiam sięgać po debiuty i odkrywać nowe nazwiska. A że ostatnio żyję w niedoczasie to nawet nie wiedziałam, że na podstawie książki Vladimir Netflix wyprodukował serial. Teraz już wiem, przeczytałam książkę, więc śmiało można go nadrobić. Oglądaliście? Vladimir nie jest łatwą powieścią. To jedna z tych historii, która jest niewygodna, uwiera czytelnika, czasem oburza a równocześnie jest szalenie ciekawa i wciągająca. To opowieść o relacjach, a może bardziej o jej braku. O wygodnym układzie małżeńskim, który w pewnym momencie idzie za daleko. To jedna z takich powieści, w której nie ma komu kibicować, bohaterowie bywają irytujący, a racja jest po trochu u każdej ze stron. Lubię takie niewygodne lektury, które pokazują, że życie jest przewrotne i nie wszystko w nim jest czarno-białe. Julia May Jonas debiutuje odważnie i nie boi się stawiać pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. Vladimir klimatem przypomina mi nieco Kairos, które swego czasu Wam polecałam. Jeśli lubicie niejednoznaczne powieści, z gęstą atmosferą, podszyte ironią, ale też z zaskakującymi rozwiązaniami fabularnymi to przeczytajcie ten debiut. Będę wypatrywać kolejnej książki Autorki, bo zapowiada się intrygująco. Polecam!


