To może się udać jest moją pierwszą książką Klaudii Muniak, którą miałam okazję przeczytać.
O tej powieści opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Prozami.
Ola Kochanowicz żyje w pozornie stabilnym związku i ma jasno określone marzenia – chce pracować w prestiżowej londyńskiej cukierni i w końcu robić to, co kocha. Kiedy jednak jej partner żąda, by wybrała między macierzyństwem a karierą, Ola po raz pierwszy zadaje sobie pytanie, czego naprawdę pragnie.
Przeprowadzka nad morze, nowe znajomości i zapach świeżo pieczonych ciast stają się tłem dla historii o dojrzewaniu do wolności. To powieść o kobietach, które długo milczały, o odwadze, która dojrzewa po cichu, i o miłości, która może przyjść z najmniej spodziewanej strony.
To może się udać to ciepła, poruszająca książka o tym, że nigdy nie jest za późno, by odzyskać siebie. Dla wszystkich kobiet, które chcą uwierzyć, że ich życie też może smakować szczęściem.

Klaudię Muniak do tej pory kojarzyłam z kryminałami, ale jak zobaczyłam zapowiedź jej najnowszej książki i przeczytałam opis to wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. I tak 2025 rok kończę tym, co najbardziej lubię, czyli powieścią obyczajową. Czytam różne książki, różne gatunki, ale jakoś właśnie powieści obyczajowe są mi najbliższe. To może się udać to historia o tym, że warto wierzyć w siebie, warto walczyć o spełnianie marzeń i otaczać się ludźmi, którzy ciągną nas do góry, a nie trzymać się tych, którzy podcinają nas skrzydła. O iluzji miłości, o uczuciu, które pojawia się niespodziewanie i o tym, że czasami przypadek sprawia, że nasze życie wywraca się do góry nogami, chociaż tak naprawdę wtedy się układa. Autorka porusza też temat trudnej relacji matki z córką, straty bliskiej osoby i żałoby oraz przyjaźni, która jest niezwykle ważna w życiu każdego z nas. Klaudia Muniak napisała bardzo życiową powieść i taką, po której ma się ochotę coś upichcić w kuchni. Polecam!


