To zdecydowanie TOP tego roku!
O Kwiatach Sajgonu opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Albatros.
Rok 1969. Siostry Trang i Quynh bezradnie obserwują, jak wojna zmienia ich wioskę. Rozpaczliwie pragnąc pomóc swoim ubogim rodzicom, przenoszą się do zatłoczonego Sajgonu, gdzie dołączają do kobiet pracujących w barach jako dziewczyny do towarzystwa, opłacane przez amerykańskich żołnierzy. To, co nastąpi później, wystawi ich siostrzaną więź na próbę w sposób, którego nie mogły przewidzieć…
Mijają lata, Wietnam rozkwita, wychodząc z cienia wojny. Jednak Dan i Phong, dwaj mężczyźni, których życie zmieniły doświadczenia po dwóch stronach konfliktu, wciąż walczą o to, by zostawić przeszłość za sobą…
Co stanie się, gdy ścieżki tych czworga bohaterów przetną się ponownie po latach, zmuszając ich do zmierzenia się z konsekwencjami podjętych w przeszłości decyzji, które wciąż mają wpływ na ich życie?

Kwiaty Sajgonu to moja pierwsza książka Autorki, którą przeczytałam. Zaraz po premierze kupiłam sobie Góry śpiewają, ale oczywiście jeszcze nie zdążyłam jej przeczytać. Niemniej jednak po lekturze Kwiatów Sajgonu będę teraz nadrabiać poprzednią książkę, ponieważ Kwiaty to lektura poruszająca, dotykająca ważnych tematów i taka, która zostaje w czytelniku na długo. W Kwiatach Sajgonu poznajemy kilkoro bohaterów, których losy w większym lub mniejszym stopniu się przecinają. Poznajemy Dana i jego żonę Lindę. Mężczyzna zmaga się z zespołem stresu pourazowego i z traumą wojennych doświadczeń, a do tego okazuje się, że przez wszystkie lata skrywał tajemnicę, o której nie wiedziała jego żona. Mamy też Phonga – mężczyznę, który usilnie chce uzyskać wizę amerykańską, by tam zacząć lepsze życie, niż to, które wjedzie w Wietnamie. A oprócz tego śledzimy losy dwóch sióstr, które podczas wojny, były gotowe zrobić wszystko, by pomóc finansowo swoim rodzicom. I tak zatrudniają się w barze, gdzie są dziewczynami do towarzystwa dla amerykańskich żołnierzy. I naprawdę nie mogę Wam zdradzić, jak losy tych wszystkich bohaterów się ze sobą łączą, ale uwierzcie mi, że Kwiaty Sajgonu to powieść, która wciąga od pierwszych stron, i która nie daje się odłożyć. A jestem też pewna, że jest to taka opowieść, która długo nie da Wam o sobie zapomnieć. To historia o wojnie, i o tym, że podczas jej trwania nie ma zwycięzców i każdy cierpi w większym lub mniejszym stopniu. O miłości, a może bardziej o jej iluzji i wyobrażeniu tego, jakby mogło być. O decyzjach, które odmieniają życie, i które mogą doprowadzić do tragedii. Pięknie smutna historia, która pokazuje, że każda wojna jest bezsensowna, i że najbardziej cierpią zwykli ludzie. Ja teraz będę nadrabiać poprzednią książkę Autorki a Wam z całego serca polecam Kwiaty Sajgonu. Przeczytajcie!


