Drzewa to moja pierwsza książka Autora, którą przeczytała,
O Drzewach opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Marginesy.
Kiedy w prowincjonalnym miasteczku Money na południu Stanów Zjednoczonych dochodzi do serii brutalnych morderstw, na miejsce przybywa dwóch czarnych detektywów ze stanowego Biura Śledczego Missisipi. Spotykają się z oporem ze strony miejscowego szeryfa, jego zastępcy, koronera i białych mieszkańców Money.
To ich nie dziwi. O wiele bardziej zaskakujące jest to, że przy każdej ofierze śledczy odnajdują ciało tego samego mężczyzny – łudząco przypominającego czarnego chłopaka zlinczowanego w tym samym miasteczku sześćdziesiąt pięć lat wcześniej.
Wraz z rozchodzącą się falą podobnych zabójstw w całym kraju to, co zaczęło się jako dochodzenie w sprawie morderstwa, szybko przeradza się w podróż w głąb brutalnej przeszłości Stanów Zjednoczonych…

Drzewa to moja pierwsza książka Autora, która przeczytałam, ale na pewno przeczytam jeszcze w tym roku Jamesa, gdyż jest on na mojej liście 12 książek, które chcę przeczytać w 2026 roku. A Drzewa to jedna z tych książek, których na pewno długo nie zapomnę. Ostatnio ktoś mi napisał, że fajnie, że widzi u mnie książki, które nie wyskakują z lodówki na każdym koncie. A ja bym chciała żeby Drzewa właśnie tak wyskakiwały, bo to świetna lektura! Mrocza, gęsta, poruszająca, ale też nieco satyryczna, zabawna i przerysowana. Autor porusza bardzo ważny temat rasizmu i związanych z tym linczów, które miały miejsce w Ameryce. W książce padają słowa, które mocno mnie poruszyły. Parafrazując jedna z bohaterek mówi, że masowa śmierć ludzi jest zauważana, a te jednostkowe dziejące się przez setki lat już nie. Drzewa jednak mają formę satyryczną, więc potrafią rozbawić. Autor podchodzi do tematu z dużym dystansem, jednak pod warstwą lekkości i humoru pisze trudną i bolesną historię. To jedna z takich opowieści, o których powiedzieć, że trup ściele się gęsto to jakby nic nie powiedzieć, więc naprawdę przygotujcie się na jazdę bez trzymanki. Jeśli macie ochotę na świetnie napisaną i nieoczywistą lekturę to sięgnijcie po Drzewa. Powieść Everetta dostała nominację do Nagrody Bookera. Przeczytajcie! Polecam!


