Strona główna Książki Sue Smethurts, Ku wolności (2021)

Ostatnio opublikowane

Dębowa farma Helen Peters

Dzisiaj opowiem Wam o serii skierowanej do młodszych czytelników, która uczy empatii, niesienia pomocy słabszym i pokazuje szczerą miłość do zwierząt różnych...

Paula Hawkins, Powolne spalanie (2021)

Powolne spalanie to moja pierwsza książka autorki, którą przeczytałam, chociaż wiem, że wielką popularnością cieszy się Dziewczyna z pociągu. Potem pojawiła się...

4w1: Nowy Mróz, Rogala, Szczygielski i najdziwniejsza książka roku

Jako, że ostatnio więcej czytam niż piszę mam dla Was wpis łączony o kilku książkach. Mogę tylko powiedzieć, że mają wspólny mianownik,...

Nina Majewska-Brown, Cztery siostry 1925-1945 (2021)

Cztery siostry to drugi tom najnowszej serii autorstwa Niny Majewskiej-Brown, która rozpoczęła się książką Florentyna i Konstanty. Jako, że pierwsza część całkowicie...

Agnieszka Krawczyk, Rumunia. Albastru, ciorba i wino (2021)

Nie lubię takich książek. Dlaczego? Za każdym razem po ich lekturze dopisuję do listy kolejny kraj, który chcę zwiedzić i poznać. Tym...

Sue Smethurts, Ku wolności (2021)

Chętnie sięgam po książki, które opierają się na prawdziwych wydarzeniach, jednak muszę przyznać, że Ku wolności to nieco smutna i przygnębiająca lektura, mimo że z motywem, który z założenia powinien bawić ludzi.

Mowa tutaj o cyrku, bo to właśnie wokół niego koncentrowało się życie Kubusia Horowitza, męża Mindli i głównego bohatera książki Ku wolności autorstwa Sue Smethhurts. Mężczyzna był artystą występującym w słynnym Cyrku Braci Staniewskich. Historię życia tej niezwykłej pary odtworzyła wspomniana Sue Smethurts, która prywatnie jest żoną wnuka Kubusia i Mindli. Sue postarała się i z wrodzoną delikatnością, szczerością i dokładnością opowiedziała tę niełatwą historię, która pokazuje siłę miłości, walkę o małżeństwo oraz pokonanie szeregu przeszkód, by poradzić sobie z traumą wojennych wydarzeń i w końcu znaleźć swoje miejsce na świecie. To wielowarstwowa opowieść pokazuje jaką drogę przebyła Mindla, by odnaleźć swojego męża, który był poza Warszawą w momencie, gdy wybuchła wojna. Kobieta trafia do rosyjskiego aresztu, a ich syn do sierocińca. I tylko myśl, by odnaleźć zarówno męża, jak i swoje dziecko daje jej siłę, by pokonać wszelkie przeszkody. W tym samym czasie Kubuś wraca do Warszawy i dowiaduje się, że jego żona wyjechała i… postanawia wyruszyć i ją odnaleźć. I wydaje się to dosyć nieprawdopodobna historia, ale jak się okazuje wydarzyła się naprawdę, co tylko jest niezbitym dowodem, że prawdziwa miłość jest w stanie znieść wiele. Ale co dzieje się, jeśli znajdzie się u kresu? Czy historia Kubusia i Mindli mogła liczyć na szczęśliwe zakończenie? O tym dowiecie się czytając Ku wolności, a je mogę Wam tylko powiedzieć, że to naprawdę piękna i poruszająca historia.

Ku wolności. Niezwykła historia ucieczki przed koszmarem Holokaustu to jedna z tych książek, która powstała, by pamiętać. By pamiętać o tych, którzy oddali życie podczas wojny, o tych, którzy zostali rozdzieleni ze swoimi najbliższymi, o tych, których nie udało się odnaleźć. To swoiste świadectwo miłości, walki, uporu i zderzenia ze wszystkimi przeciwnościami losu i wrogiem, który na pozór był o wiele silniejszy. Z jednej strony Ku wolności to historia rodzinna spisana, by mogły się o niej dowiedzieć następne pokolenia, a z drugiej wyjątkowe świadectwo drogi, jaką musieli przebyć Mindla z Kubusiem. To dosyć specyficzny rodzaj powieści drogi. Bo zarówno Mindla, jak i Kubuś wiele przeszli, doświadczyli wielkiego zła będąc de facto cały czas w drodze. I chociaż ich życie początkowo było sielanką, tak brutalna wojna na zawsze zmieniła ich życie.

Trzeba wyczucia, taktu i niezwykłej empatii, by w tak piękny sposób pisać o tak bolesnych i traumatycznych wydarzeniach. Jak się okazuje Sue Smethurst ma wszystkie te cechy, gdyż stworzyła poruszającą historię. I chociaż na początku pisałam, że jest ona smutna i przygnębiająca, bo jak inaczej można mówić o wojennych traumach, to w gruncie rzeczy niesie ze sobą nadzieję i jasne momenty. Niewyobrażalne przez co przeszli bohaterowie tej książki i mówi się, że prawdziwa miłość może góry przenosić. Wygląda na to, że ich miłość mogła o wiele więcej. To jedna z tych historii, która na długo ze mną zostanie. Koniecznie zwróćcie na nią uwagę!

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie....

Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Niech żyje śmierć!

Niech żyje śmierć! to moje pierwsze spotkanie z autorem, chociaż na regale mam Złodziei bzu i Bornholm, Bornholm. Wygląda na to, że...

Paula Hawkins, Powolne spalanie (2021)

Powolne spalanie to moja pierwsza książka autorki, którą przeczytałam, chociaż wiem, że wielką popularnością cieszy się Dziewczyna z pociągu. Potem pojawiła się...

Listopad 2015

Przed nami ostatni miesiąc w tym roku. Tymczasem zapraszam na krótki post o tym, co działo się u mnie w listopadzie. A jak u...

Dębowa farma Helen Peters

Dzisiaj opowiem Wam o serii skierowanej do młodszych czytelników, która uczy empatii, niesienia pomocy słabszym i pokazuje szczerą miłość do zwierząt różnych...