Strona główna Książki Jojo Moyes, Ostatni list od kochanka

Ostatnio opublikowane

Thomas Hardy, Tessa d’Urberville (2022)

Tessa d'Urberville to kolejna pozycja z literatury klasycznej, którą przeczytałam dzięki współpracy z Wydawnictwem Świat Książki i muszę przyznać, że to jedna...

L. M. Montgomery, Emilka ze Srebrnego Nowiu (2022)

Emilka ze Srebrnego Nowiu to kolejna książka L.M. Montgomery, w której przepadłam bez reszty, która mnie rozczuliła, rozbawiła i wzruszyła.

Joanna Parasiewicz, Dziewczyna z sierocińca (2022)

Są książki, które czytamy ze ściśniętym żołądkiem. Są książki, które wywołują tak silne emocje, że musimy je odkładać, by złapać oddech. Są...

Lucy Maud Montgomery, Historynka (2022)

Historynka to kolejna książka Lucy Maud Montgomery, którą przeczytałam dzięki współpracy z Wydawnictwem Świat Książki. I co mogę powiedzieć, wygląda na to,...

Paullina Simons, Droga do raju (2022)

Do tej pory przeczytałam Jeźdźca Miedzianego autorstwa Paulliny Simons i podobała mi się ta książka, która stanowi pierwszą część trylogii. Z chęcią...

Jojo Moyes, Ostatni list od kochanka

Do tej pory zastanawiam się, dlaczego wcześniej nie sięgnęłam po tę książkę. Dopiero przy okazji ekranizacji postanowiłam nadrobić zaległości i jak to mówią: lepiej później, niż wcale!

W serwisie Netflix można już zobaczyć ekranizację, która powstała na podstawie książki Jojo Moyes Ostatni list od kochanka. Reżyserem jest Augustine Frizzell a w rolach głównych – Felicity Jones, Shailene Woodley, Callum Turner i Joe Alwyn. Przyznam, że jeszcze nie oglądałam filmu, dlatego nie mogę się o nim wypowiedzieć, za to przeczytałam książkę i dzisiaj chcę o niej trochę napisać. Ostatni list od kochanka to kolejna książka, która trafia na listę ukochanych powieści Jojo Moyes i gdybym miała wskazać jedną książkę, to naprawdę nie potrafię tego zrobić. Do tej pory moje ulubione książki autorki to Dziewczyna, którą kochałeś, Światło w środku nocy, Zakazany owoc i właśnie wspomniany Ostatni list od kochanka. O wszystkich tych książkach możecie przeczytać na stronie. Wracając jednak do Ostatniego listu.

Fabuła tej historii jest tak skonstruowana, że trudno o niej więcej napisać nie zdradzając zbyt wiele, i tym samym nie odbierając czytelnikom przyjemności z lektury. Muszę przyznać, że po około stu pierwszych stronach chciałam porzucić lekturę, gdyż totalnie jej nie czułam. Dopiero potem się w niej zatopiłam, bo i akcja nabrała rumieńców i czytałam w każdej wolnej chwili chłonąc historię Jennifer i Anthony’ego. Z jednej strony chciałam poznać zakończenie, a z drugiej nie chciałam, aby ta historia się kończyła. I dla mnie to jest najlepszy wyznacznik świetnej powieści. Wracając jednak do fabuły…

Ellie tkwi w związku, a bardziej relacji, która sprawia, że kobieta czuje się rozżalona, rozgoryczona, chce odejść, ale ma wrażenie, że kocha i nie potrafi podjąć decyzji. Przyjaciele usilnie starają się otworzyć jej oczy, jednak gdy w grę wchodzą uczucia, wcale nie jest to łatwe. Pewnego dnia natrafia na listy miłosne sprzed prawie 40 lat i po nitce do kłębka próbuje rozwikłać tajemnicę tej znajomości i tego czy parze udało się być razem. Te poszukiwania sprawiają, że budzi się w niej tęsknota za takim uczuciem. Czy uczucie zupełnie nieznajomych jej osób jest w stanie pomóc dziewczynie w podjęciu ważnych decyzji? Czy miłość Jennifer i Anthony’ego faktycznie była taka wyjątkowa jak w listach?

Mam wrażenie, że im więcej chcę Wam o tej powieści napisać, tym bardziej brakuje mi słów. Powiem tylko tyle. Czytajcie! To naprawdę jedna z lepszych powieści jakie miałam okazję przeczytać. Przejmująca, zaskakująca, niepowtarzalna. O miłości, tęsknocie, złych decyzjach, pomyłkach losu i o tym wszystkim, co w życiu najważniejsze. W wielu bohaterach odnajdziemy cząstkę siebie. Kibicujemy im po cichu i chcemy, aby podjęli słuszne decyzje. Jojo Moyes pięknie pisze o emocjach, pokazuje, że ludzkie decyzje czasami podejmowane są pod wpływem chwili a później rzutują na całe dalsze życie. Opowiada o tym, że z samotności i strachu przed nią człowiek gotowy jest tkwić w ułudzie związku, a prawdziwe szczęście zazwyczaj ma na wyciągnięcie ręki, czego nie potrafi dostrzec. To wielowymiarowa powieść, którą pokochałam i którą z czystym sumieniem Wam polecam!

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

Paryż w 4 dni (prawie). Jak zwiedzać stolicę Francji

Na przełomie marca i lutego razem z Martą wybraliśmy się do Paryża. Zwiedziliśmy bardzo dużo. Było intensywnie...

Trylogia Anny Ficner-Ogonowskiej o miłości, nadziei i szczęściu

Alibi na szczęście, Krok do szczęścia i Zgoda na szczęście to powieści, którymi Anna Ficner- Ogonowska zadebiutowała wśród polskich pisarzy. Był to debiut mocny...

Krystyna Mirek, Zapach bzów (2022)

Zapach bzów to pierwsza część Sagi dworskiej, już teraz muszę przyznać, że po przeczytaniu pierwszej części ma ona szansę stać się jedną...

Thomas Hardy, Tessa d’Urberville (2022)

Tessa d'Urberville to kolejna pozycja z literatury klasycznej, którą przeczytałam dzięki współpracy z Wydawnictwem Świat Książki i muszę przyznać, że to jedna...

Janusz Filipiak, Dlaczego się udało. Filozofia i strategie twórcy Comarchu (2022)

Dlaczego się udało. Filozofia i strategie twórcy Comarchu to książka, która powstała we współpracy Janusza Filipiaka i Krzysztofa Domaradzkiego. To pasjonująca lektura,...