Strona głównaKsiążkiYael van der Wounden, W dobrych rękach (2025)

Ostatnio opublikowane

Yael van der Wounden, W dobrych rękach (2025)

Jeśli ktoś tak debiutuje to zapewne jest na co czekać w przyszłości.

O debiucie Yael van der Wounden, W dobrych rękach opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Znak Literanova.

Isabel wiedzie samotne życie na holenderskiej prowincji – uporządkowane niczym odziedziczona przez nią porcelana. Wszystko ma tu swoje miejsce, rytm i przeznaczenie. W rodzinnym domu czas płynie niezmiennie wśród brzęku naczyń i szeptów przeszłości. Do czasu gdy zamieszkuje w nim dziewczyna brata Isabel – Eva. Głośna, radosna i bezwstydnie żywa.

Wspólne lato wypełnia walka, w której potrzeba kontroli przegrywa z budzącym się uczuciem. To, co połączy obie kobiety, odsłoni więcej, niż chciałyby odkryć. I zachwieje wszystkim, co Isabel uważała dotąd za pewnik.

W dobrych rękach to powieść, za którą Autorka została Laureatką Women’s Prize for Fiction i finalistką Nagrody Bookera. Zawsze w takich chwilach jestem trochę niepewna podchodząc do lektury, bo co jeśli okaże się, że mnie się książka zupełnie nie podobała, a przecież została nagrodzona? W tym przypadku moje obawy skończyły się po przeczytaniu kilkunastu pierwszych stron. Totalnie „poczułam” tę powieść. Jej klimat, zmagania bohaterów i ich emocje. Nie ukrywam, że nie czytałam wcześniej opisu (zazwyczaj w ogóle nie czytam) i główny wątek, jednak mnie zaskoczył i faktycznie jest on prowokujący, jak czytamy na okładce. Niemniej W dobrych rękach to opowieść o tym, że każdy dom posiada swoją własną historię. O tym, że czasami relacje zbudowane na namiętności i pożądaniu mogą być katalizatorem największych życiowych zmian i odkrywania siebie na nowo. Historia o dwóch kobietach, które połączył jeden dom. Autorka uwikłała je w skomplikowaną relację, ale też wplotła w nią kontekst historyczny. To totalna mieszanka emocji, tajemnic, zmysłowości i napięć. O tłumionych latami pragnieniach, uczuciach podszytych lękiem i niepewnością oraz o wojnie, która odebrała wielu rodzinom to co najcenniejsze. Ich domy. W dobrych rękach tylko z pozoru wydaje się być romansem. Tak naprawdę to poruszająca, głęboka i wielowymiarowa historia o pochodzeniu, rodzinie, własnej seksualności, czy próbach odnalezienia siebie i wybaczeniu. To też powieść o pokutowaniu za nieswoje błędy, traumach pokoleniowych i skomplikowanych relacjach rodzinnych. Czytajcie! Polecam!

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane