Strona głównaKsiążkiZbigniew Rokita, Aglo. Banką po Śląsku (2025)

Ostatnio opublikowane

Zbigniew Rokita, Aglo. Banką po Śląsku (2025)

Jako mieszkanka Śląska nie mogłam odmówić sobie lektury książki Zbigniewa Rokity Aglo. Banką po Śląsku.

O najnowszej książce Zbigniewa Rokity opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Znak Literanova.

Laureat Nagrody Nike, autor Kajsia i Odrzani podróżuje słynną Siódemką – tramwajem, którego trasa wije się między Katowicami, Chorzowem, Świętochłowicami i Bytomiem – spajając te miejsca w Aglo, jedyną taką aglomerację.

Tu pomniki są inne, murale wyznaczają granice dzielnic, a aktualności wypisuje się na garażach przy przystanku Wiśniowa. Autor prowadzi nas przez zakamarki skomplikowanej historii i tożsamości regionu, zabiera do pracowni malarza-mistyka Erwina Sówki, na śląskie stadiony, w głąb kopalni Wujek i do osób, które pamiętają jej krwawe dzieje. Pomiędzy widocznymi z okien tramwaju familokami, wilhelmińskimi kamienicami i kikutami przemysłu można dostrzec nie tylko teraźniejszość i przeszłość Śląska, ale również jego niepewną przyszłość.

Jak bardzo różnią się polska i śląska pamięć tych samych wydarzeń i czy te różnice muszą dzielić?

Dlaczego Ślązacy są uwierającym kamykiem w polskim bucie?

Czym skończy się rozgrywająca się na naszych oczach górnośląska rewolucja?

Chociaż urodziłam się i mieszkam w województwie śląskim to zupełnie nie czuję się Ślązaczką, w moich żyłach płynie góralska krew. Niemniej mieszkam w pięknej Pszczynie, a to już Śląsk, jak się patrzy. Studiowałam 5 lat w Katowicach, a na badaniach prenatalnych byłam w Bytomiu. Jakby nie patrzyć ze Śląskiem jestem mocno związana od zawsze. Dlatego lektura książki Zbigniewa Rokity Aglo. Banką po Śląsku była obowiązkowa! I wcale nie był to przykry obowiązek, wręcz przeciwnie! Jak ten człowiek potrafi pisać. Jest tutaj trochę reportażu, trochę historii, jest sztuka, poczucie humoru, ale też zaciętość i hardość. Podróż ze Zbigniewem tytułowa banką jest fascynująca, niezwykle inspirująca i ciekawa. Zabiera nas w odległe zakątki aglomeracji pokazując jej jasne, jak i ciemne strony. Dużo miejsca poświęca Ślązakom i och sprawie. Walce o autonomię, zachowanie języka i swojej tożsamości. Sporo też opowiada o samych tramwajach i ich przeszłości. Lektura nie tylko dla mieszkańców Śląska, ale dla wszystkich, którzy kochają dobrze napisane, błyskotliwe i wartościowe książki. Polecam!

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane