Strona główna Książki Kryminał Alek Rogoziński - Morderstwo na Korfu (2015)

Ostatnio opublikowane

Noelle Salazar, Dziewczyny w przestworzach (2020)

Czasami na książki trafiam przypadkiem. Jakoś przeglądając zapowiedzi przegapiłam ten tytuł, a okazuje się, że jest to świetna powieść, która na pewno...

Hanna Cygler, Złodziejki Świąt (2020)

Ostatnio czytałam serię książek od Hanny Cygler, którą mocno Wam polecałam. Mowa o trylogii W cudzym domu, a dzisiaj chcę Wam opowiedzieć...

II wojna światowa. Infografiki (2020)

Nigdy jakoś specjalnie nie lubiłam się z historią, zwłaszcza taką, która polegała na długich i szczegółowych opisach wydarzeń, z których i tak...

Lizzie Shane, Na Święta przytul psa (2020)

Do tej pory czytałam książki świąteczne napisane wyłącznie przez polskich autorów, a mówiąc dokładniej przez polskie autorki. Na Święta przytul psa to...

Neil deGrasse Tyson, Listy od astrofizyka (2020)

Lubię książki, które w łatwy i przejrzysty sposób wyjaśniają mi rzeczy z pozoru skomplikowane i niezrozumiałe, jak chociażby tytułowa astrofizyka.

Alek Rogoziński – Morderstwo na Korfu (2015)

Alek Rogoziński swoją drugą książką pokazuje, że gatunek kryminału jest pojęciem dosyć szerokim. Morderstwo na Korfu wpisuje się w ten gatunek głównie za sprawą morderstwa, jednak jest to kryminał z dużą dozą humoru i dystansu. Znowu Alek Rogoziński sprawił, że przednio się bawiłam, mimo że de facto miałam do czynienia ze zbrodnią.

Kolejny raz podczas lektury nasuwa mi się stwierdzenie, że określać znaczy ograniczać. Nie chcę zatem upychać Morderstwa na Korfu w ramy gatunkowe kryminału. Te bowiem kojarzą nam się z brutalnością, przelewem krwi i makabrycznymi zbrodniami. A Morderstwo to, podobnie jak Ukochany z piekła rodem, kryminalna komedia, jeśli takie określenie ma rację bytu.

Jakiś czas temu mieliśmy okazję przeczytać debiut Rogozińskiego w postaci wspomnianego wcześniej Ukochanego z piekła rodem. Morderstwo na Korfu stanowi jego kontynuację, stąd naturalne jest, że wpierw powinniśmy sięgnąć po debiut autora. W pierwszej części główna bohaterka wraz ze swoją agentką prowadziły własne śledztwo, by wyjaśnić okoliczności śmierci jej partnera, gdyż nie wierzyły w skuteczność policji.  Po tych makabrycznych (na pozór) wydarzeniach Joanna postanawia udać się na urlop, by tam w spokoju pisać swoją powieść. Niestety podczas jej pobytu dochodzi do zabójstwa właściciela hotelu, w którym się zatrzymała. Co więcej podejrzanych jest bardzo wielu, a każdy z przebywających gości miał motyw, by chcieć jego śmierci.

Alek Rogoziński stworzył dosyć skomplikowaną fabułę, w której bez odpowiedniego skupienia łatwo się pogubić. Co prawda na początku mamy rozpiskę wszystkich bohaterów, dlatego jeżeli ktoś będzie miał problem z zapamiętaniem bohaterów może do niej sięgnąć. Ja nigdy z takich rozpisek nie korzystam i uważam, że są one zbędne. Aczkolwiek w drugiej książce Rogozińskiego bohaterów jest bardzo dużo. Każdy z nich to osobna historia, która w kilku miejscach jest bardzo okrojona. Poznajemy ich prawdopodobne motywy pchające ich do zbrodni. Nie mamy jednak sposobności żeby  lepiej ich poznać, a szkoda. Po raz kolejny za to przyglądamy się zabawnemu, nieco zwariowanemu duetowi: Joanna i Betty. Poczucie humoru to wyznacznik twórczości Rogozińskiego. Rozmowy pomiędzy paniami są niesamowicie zabawne, pełne ironii, ale też sympatii. Oprócz tego w książce pojawia się wiele nawiązań do współczesnej kultury, które również mogą nas rozbawić.

– Och, Witek już kilka razy dawał jasno do zrozumienia, co myśli o Pani Magdzie – wyjaśnił jej Michał. – O ile dobrze pamiętam, powiedział, że prędzej dałby się uwieść Teresie Lipowskiej, która zapomniała użyć Corega Tabs, niż tej…

– Och, szkoda, że metalowych – skrzywiła się Magda. – To strasznie nudna i hałaśliwa muzyka. Nie wiem, co ludzie w niej słyszą. Wydaje mi się taka bezwartościowa. Jakby ktoś ciął blachę tępą piłą… Ja lubię muzykę, przy której człowiekowi robi się wesoło, można sobie potańczyć lub potupać nóżką. Weekend, Niecik, Masters…

A Wy pamiętacie Ona tańczy dla mnie? 🙂 To tylko dwa przykłady a w książce jest ich mnóstwo. Alek Rogoziński trafnie łączy poczucie humoru z dystansem do życia. Morderstwo na Korfu to lekki i zabawny kryminał, z którym spędzimy miłe, jesienne wieczory. Autor ma również talent do opisywania miejsc, aż ma się ochotę wybrać na Korfu czy odwiedzić wspomnianą ciastkarnię Rosy znajdującą się w samym centrum starówki.

W dodatku książka jest ładnie wydana. Kolejny na jej okładce jawi się kobieta w czerwonej sukience. Jej ponętna sylwetka może rozbudzić wyobraźnię zwłaszcza męskiej części czytelników. W porównaniu do Ukochanego korekta poradziła sobie znacznie lepiej i właściwie nie wyłapałam błędów. Pozostaje czekać na dalsze losy Joanny i aż strach pomyśleć w co tym razem się wplącze. Dziękuję też za dedykację oraz zamieszczenie bloga Na regale u Marty Mrowiec w podziękowaniach na końcu książki. Bardzo miło, że zostaliśmy docenieni.

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

Hanna Cygler, Złodziejki Świąt (2020)

Ostatnio czytałam serię książek od Hanny Cygler, którą mocno Wam polecałam. Mowa o trylogii W cudzym domu, a dzisiaj chcę Wam opowiedzieć...

22 najlepsze książki przeczytane w 2019 roku

Jako, że jestem u siebie nie muszę wybierać 10, czy 5 najlepszych książek ubiegłego roku. Wyszło 22. Są to książki, które utkwiły...

Noelle Salazar, Dziewczyny w przestworzach (2020)

Czasami na książki trafiam przypadkiem. Jakoś przeglądając zapowiedzi przegapiłam ten tytuł, a okazuje się, że jest to świetna powieść, która na pewno...

Regina Brett, Rok pełen inspiracji (2020)

Zawsze mam problem z ładnie wydanymi kalendarzami, notatnikami czy rzeczami. Zdarzał się, że nie które leżały kilka lat, bo szkoda mi było...

Prezenty dla miłośników gór

Przy okazji górskiego tygodnia mam dla Was 5 propozycji na idealne prezenty dla osób lubiących góry. I nie są to książki 😉