To już kolejna książka Autora, którą przeczytałam.
O Kolejnych zapiskach starego świntucha opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Oficyną Literacką Noir sur Blanc.
Poznaj nieocenzurowany głos Charlesa Bukowskiego. Przed Tobą niepublikowany dotąd w języku polskim zbiór felietonów Charlesa Bukowskiego – barda, który swoje życie i doświadczenia przetwarzał w literaturę. To teksty publikowane w niezależnych, undergroundowych gazetach, takich jak „Open City”, „Los Angeles Free Press” czy „High Times”.
To dynamiczny koktajl opowiadań, esejów, wierszy i aforyzmów stanowiący zapis życia Bukowskiego na przełomie lat 60. i 70. Spodziewaj się klasycznego dla autora zestawu: alkoholizm, seks, samotność i nieustanna walka o przetrwanie. Pomiędzy wulgarnością a nagłymi, zaskakującymi momentami „lirycznej wrażliwości” Bukowski dzieli się swoimi refleksjami także w serii aforyzmów „Ecce Hetero”. W tej brutalnie szczerej, ale tętniącej życiem prozie – tradycja Dostojewskiego (na którego autor się powołuje) łączy się z wywrotowym, amerykańskim stylem.

Kolejne zapiski starego świntucha to już kolejna moja książka Bukowskiego, którą przeczytałam, i w której starałam się polubić Autora. Do tej pory czytałam O miłości, O kotach, Gdy kota nie ma myszy harcują, O piciu, Kobiety, Szmirę, Dzwon nie bije nikomu, Wlokąc się ku nirwanie i teraz sięgnęłam po Zapiski. To nieopublikowane dotąd w Polsce felietony Autora, więc po tylu jego książkach nie mogłam tego przegapiać. I powiem Wam, że bawiłam się świetnie, mimo że to Bukowski jakiego dobrze znam. Charles Bukowski jest na tyle specyficzny, że albo się go kocha i akceptuje, albo nie potrafi zrozumieć i stoi gdzieś z boku patrząc na tych wszystkich zachwyconych fanów. A ja jestem w tym wszystkim gdzieś po środku. Gdybym miała określić status naszej relacji to zdecydowanie będzie to: to skomplikowane. Bukowski zabiera nas w podróż przepełnioną alkoholem, kobietami, przekleństwami, bójkami, wyścigami konnymi i kacami. Potrafi być uszczypliwy, autoironiczny i na swój sposób zabawny. Celnie punktuje rzeczywistość. Skupia się na wielu tematach od tych natury egzystencjalne po te całkiem prozaiczne. Przeczytajcie!


