Strona głównaKsiążkiBiografie, wspomnieniaAntoine Compagnon, Lato z Baudelaire'em (2025)

Ostatnio opublikowane

Antoine Compagnon, Lato z Baudelaire’em (2025)

Dzisiaj mam coś dla fanów biografii, ale nie takich typowych.

O książce Lato z Baudelaire’em opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Oficyną Literacką Noir sur Blanc.

Bohaterem kolejnej książki z serii „Lato z…” jest Charles Baudelaire. „Poeta wyklęty” kojarzony głownie z wierszami z tomu „Kwiaty zła” został przez Antoine’a Compagnona przedstawiony jako człowiek pełen sprzeczności: niezwykle wrażliwy a jednocześnie bezpardonowo krytykujący swoich przeciwników, owładnięty manią pracowitości a równocześnie ciągle zmagający się z niemocą twórczą i brakiem środków na utrzymanie, nieustannie dążący do doskonałości choć lubiący oddawać się rozrywkom. Ten oryginał, o którym krążyły legendy, był jednym z pierwszych twórców opisujących niepokój, samotność i złożoność miejskiego życia, jeszcze zanim stały się one ważnymi tematami literatury XX wieku. To właśnie on zwrócił uwagę na postępujący proces komercjalizacji sztuki w kapitalistycznym świecie, a walka o odwrócenie tej tendencji stała się jedną z jego obsesji. Z kart książki wyłania się obraz człowieka pełnego silnych emocji, lęków i niepewności, jakże bliskich współczesnemu czytelnikowi. Poeta nieustannie prowokujący swoim zachowaniem, stylem życia, strojami i wyglądem nie da się zaszufladkować, wszystkie przypinane mu łatki – dekadenta, dandysa, realisty – redukują jego złożoną osobowość oraz prowadzą do powierzchownego, płytkiego interpretowania wierszy, w których wyrażał siebie najpełniej.

Jestem czytelniczką, która lubi sięgać po biografie, i która jest ciekawa życia innych. Charles Baudelaire to postać mi znana tylko ze słyszenia, kojarzyłam jego Kwiaty zła, więc czytanie Lata było dla mnie odkrywaniem tej osoby całkiem od początku, I tak szczerze nie jest to postać, która wzbudziła moją sympatię, chociaż z drugiej strony mam wrażenie, że Charles Baudelaire był niezrozumiany, samotny i sam do końca nie potrafił żyć ze wszystkimi swoimi sprzecznościami. To nie jest typowa biografia, która prowadzi nas przez życie poety. To bardziej opowieść o nim, która pokazuje złożoność jego osobowości. Sporo w niej przytaczanych słów i prób właściwej interpretacji ich. Charles Baudelaire zaliczany do tzw. poetów wyklętych był postacią, która lubiła szokować i prowokować, a z drugiej strony chciał być akceptowany i zauważany. Szalenie ciekawa postać. Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę i poznałam tego poetę nieco bliżej. 

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane