Strona głównaBrak kategoriiMagda Tereszczuk, Błahostka (2024)

Ostatnio opublikowane

Magda Tereszczuk, Błahostka (2024)

Błahostka to powieść, która zmęczyła mnie emocjonalnie, ale jest to duży jej plus.

Są powieści, które z pozoru wydają się niespieszne i takie idealne na lato. A potem czytelnik dostaje pięścią prosto w oczy i już nic nie jest takie samo. Taką powieścią jest Błahostka Magdy Tereszczuk, o której opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem AGORA.

To powinny być wymarzone wakacje. Sierpień, Włochy i zabytkowa willa z basenem w miasteczku nieopodal Neapolu. Dawno temu Klara spędzała tu z rodzicami prawie każde lato, a teraz przyjechała z mężem i córkami. Ale w tym sielankowym obrazku coś nie gra. Jakaś sprawa sprzed lat wciąż zasnuwa upalne dni.

Gdy Klara była tu poprzednio, piętnaście lat temu, wydarzyło się coś, z czym do dzisiaj sobie nie poradziła. To pewnie nic ważnego, zwykła błahostka. Tak w każdym razie próbuje sobie powtarzać aż do przyjazdu nieoczekiwanego gościa.

Nico, syn właścicieli domu, zjawia się którejś nocy bez zapowiedzi i oznajmia, że zostanie przez resztę wakacji. Kiedy widzieli się ostatni raz, on miał 9 lat, ona 21. Co właściwie łączy tych dwoje? Najwyżej kilka zamazanych wspomnień. Bo co taki chłopiec mógł zapamiętać? Z pewnością nic i nie ma co zaprzątać sobie nim głowy.

A jeśli jednak zobaczył wtedy coś, czego nie powinien? Jedno jest pewne: odkąd Nico stanął na progu, Klara nie potrafi wypędzić go ze swoich myśli.

Błahostka to powieść, która jest gęsta i gorąca równie mocno, jak włoski klimat. To opowieść o życiu w traumie i marnymi próbami radzenia sobie z nią. O wyparciu, nieco dziwnych decyzjach i ich konsekwencjach. Magda Tereszczuk tylko z pozoru serwuje czytelnikowi powieść w letnim klimacie. Tak naprawdę dostajemy historię, która w pewnym momencie sprawia, że brakuje nam tchu. Jedno zdarzenie, które na zawsze odmienia życie głównej bohaterki i od którego zupełnie inaczej zaczynamy ją postrzegać. Wciągająca powieść z włoskim klimatem, który jednak miejscami przytłacza czytelnika. Gęsta, pełna napięcia i tajemnic atmosfera, która uwiera, jednak jest w tym wszystkim przyciągająca. To opowieść o traumie, rozczarowaniach, samotności w związku i braku perspektyw na zmianę. A może impulsem do zmiany będzie zakazana relacja z młodszym mężczyzną? Czy to się może udać? Przeczytajcie Błahostkę, która jest o rzeczach, jakie nie powinniśmy ignorować w naszym życiu. Świetna! Polecam!

Marta Mrowiec
Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane