Strona główna Książki Miranda July - Pierwszy bandzior (2018)

Ostatnio opublikowane

Kristin Hannah, Cudowna moc miłości (2022)

Od zeszłego roku, kiedy przeczytałam pierwszą książkę autorstwa Kristin Hannah, jestem wielką fanką jej twórczości. To jedna z nielicznych autorek, której powieści...

Thomas Hardy, Tessa d’Urberville (2022)

Tessa d'Urberville to kolejna pozycja z literatury klasycznej, którą przeczytałam dzięki współpracy z Wydawnictwem Świat Książki i muszę przyznać, że to jedna...

L. M. Montgomery, Emilka ze Srebrnego Nowiu (2022)

Emilka ze Srebrnego Nowiu to kolejna książka L.M. Montgomery, w której przepadłam bez reszty, która mnie rozczuliła, rozbawiła i wzruszyła.

Joanna Parasiewicz, Dziewczyna z sierocińca (2022)

Są książki, które czytamy ze ściśniętym żołądkiem. Są książki, które wywołują tak silne emocje, że musimy je odkładać, by złapać oddech. Są...

Lucy Maud Montgomery, Historynka (2022)

Historynka to kolejna książka Lucy Maud Montgomery, którą przeczytałam dzięki współpracy z Wydawnictwem Świat Książki. I co mogę powiedzieć, wygląda na to,...

Miranda July – Pierwszy bandzior (2018)

Pierwszy bandzior autorstwa Mirandy July to pierwsza książka, która ukazuje się w Polsce. Tak naprawdę nie wiedziałam czego się spodziewać, a dostałam coś co zupełnie mnie zaskoczyło, zdezorientowało i pokazało, że nieco absurdalne historie mają niezwykłą moc, jeśli są dobrze napisane.

Miarnda July od samego początku bawi się z czytelnikiem. Już dosyć przewrotny tytuł może wprowadzić nas w błąd sugerując jakąś historię z gatunku typów spod ciemnej gwiazdy, czy też utrzymaną w kryminalnym klimacie. Z kolei sam początek przypomina wstęp do romansu, czy też opowieści o niespełnionej miłości. Tymczasem autorka idzie o wiele dalej, bawi się formą i gatunkiem tworząc swego rodzaju hybrydę, która zadziwia, wciąga i nie pozwala odłożyć Pierwszego bandziora aż do ostatniej strony, a to co na niej znajdziemy zaskakuje chyba najbardziej. Dawno nie czytałam tak przewrotnej historii, w której zagłębianie się przynosiło wiele satysfakcji, ale też mocno zastanawiało, czasem drażniło, a czasem wprawiało w osłupienie.

Cheryl, główna bohaterka, to kobieta po czterdziestce. Wydawać by się mogło, że kobieta jakich wiele. Jednak Cheryl nie chce żyć tak jak wszyscy, chce kochać i być kochaną, ale chce to robić zupełnie po swojemu, uciekając od schematów i sztywnych ram konwenansów. Pozwala sobie na życie, w którym przesuwane są granice, które być może w ogóle nie istnieją, a są jedynie wymysłem naszej wyobraźni. W świecie bohaterki prawdziwe życie miesza się z tym, które staje się projekcją w jej umyśle. Późniejsze przełożenie tego na jej postępowanie wywołuje różne skutki, a sama Cheryl nie do końca się w tym odnajduje. Być może brzmi to dosyć enigmatycznie, ale celowo nie chcę Wam nic zdradzić w kwestii fabuły. To po prostu trzeba samemu przeczytać, odkryć i poukładać po swojemu. Pierwszego bandziora zapewne można traktować jako swego rodzaju opowieść o samotności i wyobcowaniu, można podejść do niego jak do groteskowej historii pokazującej na ile pewne przyjęte zasady w danym środowisku rzutują na nasze życie. Z drugiej strony może to być podszyty feminizmem manifest kobiecości o prawie do kochania i akceptacji. Trudno jednoznacznie zdefiniować Pierwszego bandziora i zapewne wywoła on wiele różnych, a czasami skrajnych emocji.

Wraz z zagłębianiem się w historię opowiadaną przez July sama przesuwałam swoje granice otwartości na absurd i przerysowanie. A tego tutaj nie brakuje. Autorka nie ma żadnych zahamowań, brnie w dziwne, czasami nieprawdopodobne wydarzenia, które zebrane w jedną opowieść potrafią zaskoczyć. Po świetnej Legendzie o samobójstwie Wydawnictwo Pauza znowu zapunktowało na rynku wydawniczym mocną i wartościową książką. Pierwszego bandziora chciałam odłożyć wiele razy, ta historia gryzła się ze mną i książkami po które sięgam, coś mi w niej nie pasowało, ale równocześnie chciałam ją skończyć i dać się zaskoczyć autorce, nadal nie dowierzać, przecierać oczy ze zdumienia. Może w czytaniu też o to chodzi, aby czasami wyjść poza swoją strefę komfortu?

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

Paryż w 4 dni (prawie). Jak zwiedzać stolicę Francji

Na przełomie marca i lutego razem z Martą wybraliśmy się do Paryża. Zwiedziliśmy bardzo dużo. Było intensywnie...

20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie....

Kristin Hannah, Cudowna moc miłości (2022)

Od zeszłego roku, kiedy przeczytałam pierwszą książkę autorstwa Kristin Hannah, jestem wielką fanką jej twórczości. To jedna z nielicznych autorek, której powieści...

Agnieszka Krawczyk, Uzdrowicielka (2022)

Uzdrowicielka to drugi tom serii Leśne Ustronie, wcześniej ukazał się Warkocz spleciony z kwiatów. To powieść z gatunku jakie lubię, i po...

Thomas Hardy, Tessa d’Urberville (2022)

Tessa d'Urberville to kolejna pozycja z literatury klasycznej, którą przeczytałam dzięki współpracy z Wydawnictwem Świat Książki i muszę przyznać, że to jedna...