Strona główna Książki Nicholas Sparks, Jedno życzenie (2026)

Nicholas Sparks, Jedno życzenie (2026)

0
Nicholas Sparks, Jedno życzenie (2026)

Kiedyś zaczytywałam się w książkach Autora i chyba muszę do tego wrócić.

O Jednym życzeniu opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Albatros.

Historia o pierwszej miłości, której ślad pozostaje w nas na zawsze, i o decyzjach, których skutki odczuwamy przez całe życie.

Maggie Dawes nie opowiadała tej historii od lat. Dawno temu po raz pierwszy naprawdę się zakochała. Miała wtedy szesnaście lat i była daleko od domu. Wysłano ją do małej miejscowości na jednej z wysp w Karolinie Północnej, by tam oczekiwała narodzin swojego dziecka. Planowała oddać je do adopcji. Przystojny i inteligentny Bryce Trickett nie oceniał tej decyzji. Pokazał za to Maggie, jak robić dobre zdjęcia, zaszczepił w niej miłość do fotografii i do atmosfery sennych miasteczek. Ich pierwszy pocałunek był idealny. A uczucie − jedyne w swoim rodzaju.

Teraz Maggie jest słynną fotografką podróżniczą. Dzieli czas między swoją nowojorską galerię a wyprawy do najodleglejszych zakątków świata. Ale pewna rozmowa ze spotkaną na plaży kobietą wywróci jej życie do góry nogami. Maggie będzie musiała zmierzyć się z tym, co nieuniknione, lecz uświadomi sobie także, że ma jedno życzenie, które bardzo chce spełnić.

Byłam pewna, że już wyrosłam z płakania na książkach Nicholasa Sparka, ale okazuje się, że jednak nie, czego najlepszym dowodem jest Jedno życzenie, powieść którą przeczytałam, i na której się popłakałam. Tak więc do grona Pamiętnika, Ostatniej piosenki, Listu w butelce dochodzi Jedno życzenie, które pokochałam całym sercem. To powieść, która dotyka mnie bardzo mocno ze względów osobistych. Zwłaszcza poruszany temat choroby jest mi niestety bardzo bliski w tym czasie. Jedno życzenie to powieść o jednej chwili, która na zawsze zmieniła życie młodej dziewczyny. O miłości, która zrodziła się za wcześnie i została wystawiona na próbę czasu. O przyjaźni, próbie rozliczenia się z przeszłością i o marzeniach, które warto realizować. Okazuje się też, że Autor naprawdę potrafi zaskoczyć czytelnika. O ile byłam pewna, że poruszą mnie inne wątki, że w ogóle ta historia pójdzie w innym kierunku tak okazało się, że płakałam w momencie, w którym się nie spodziewałam. To opowieść, która łapie za serce i pokazuje, że czasami najlepsze chwile przychodzą zupełnie niespodziewanie. Przepięknie napisana powieść, która zmusza do refleksji i sprawia, że możemy przewartościować własne życie. Przygotujcie chusteczki i dajcie się porwać tej historii. A jeśli jeszcze nie znacie książek Autora to ja Wam z całego serca polecam. Czytajcie!