Uwielbiam takie historie!
O Patrick Ryan, Buckeye. Tajemnica małego miasteczka opowiem Wam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Filia Literacka.
Jedno miasteczko. Dwie rodziny. Tajemnica, która zmienia wszystko.
W powojennym miasteczku w stanie Ohio chwila namiętności splata losy Cala Jenkinsa – mężczyzny dotkniętego doświadczeniem niespełnionego obowiązku – i Margaret Salt, kobiety próbującej za wszelką cenę ukryć swoją przeszłość. Obok nich są także Becky, żona Cala, obdarzona niezwykłą zdolnością kontaktu ze zmarłymi oraz Felix, mąż Margaret, którego wojenny los niespodziewanie zawisa na włosku. Rodzinna tajemnica, której nie da się pogrzebać na zawsze, powraca po latach, zmuszając następne pokolenie obu rodzin do konfrontacji z własną tożsamością oraz pytaniem o to, czym są miłość, strata i dobro. „Buckeye” to rozpisana na lata, poruszająca opowieść o przemilczeniach, winie i o tym, jak przeszłość nie przestaje kształtować przyszłości.

Trafiłam na książkę, której po prostu nie chciałam kończyć, i której lekturę przedłużałam tak długo, jak tylko mogłam. Równocześnie mogę też się Wam przyznać do tego, że zerwałam dla niej dwie noce. I wiem, że te dwa zdania się wykluczają, ale jest to taka powieść, która na pewno trafi do TOP najlepszych książek przeczytanych w tym roku. Buckeye, bo o niej mowa, to powieść, która opowiada o losach dwóch rodzin, których łączy jedna tajemnica. I chociaż wydaje się to banalne to Autor zadbał o to, by nie zabrakło emocji, a czytelnik nie potrafił odłożyć książki dopóki jej nie skończy. To opowieść naznaczona także piętnem wojny i to nie jednej, która pokazuje, jak udział w nich może zrujnować człowieka. To historia o tajemnicy, o wyrzutach sumienia. które nie pozwalają żyć i o decyzjach, które na zawsze zmieniają życie wielu osób. To też opowieść o samotności, niezrozumieniu i potrzebie bycia kochanym. I chociaż w tej powieści jest poruszana wielka historia Ameryki, która wpłynęła na życie jej mieszkańców to nie zdominowała ona fabuły, a Autor na siłę nie tworzy wielkiej amerykańskiej powieści. To historia bardzo kameralna, głęboka i poruszająca. Lektura, o której bardzo chętnie bym zapomniała, ale tylko dlatego, by móc przeczytać ją ponownie. Korespondentka, Bilans snów, Zbieracze borówek, Męczennik, Dziki mroczny brzeg, Kiedyś były tu wilki, a teraz Buckeye. Wygląda na to, że Filia Literacka stoi samymi świetnymi pozycjami. Polecam! Czytajcie!


