Chciałabym napisać, że nie zwracam uwagi na okładki i liczy się dla mnie zawartość. W sumie mogłabym tak napisać, ale po co? Wydanie książki ma znaczenie i w wielu przypadkach stanowi wartość dodaną do treści. Czasem bywa także odwrotnie. Jak zatem było w przypadku Inteligencji roślin?

Inteligencja roślin to esej autorstwa Maurice’a Maeterlincka z 1907 roku. Autor otrzymał Nagrodę Nobla w  1911 roku w dziedzinie literatury. Ponadto był dramaturgiem, poetą, pisał eseje filozoficzno-przyrodnicze. Jego autorstwa są takie dzieła jak Życie pszczół, Życie termitów i Życie mrówek oraz wspomniana Inteligencja kwiatów. Jak wspomniałam na wstępie zapewne powinnam skupić się wyłącznie na zawartości merytorycznej tej pozycji, jednak naprawdę nie sposób przejść obojętnie i nie wspomnieć o najnowszym wydaniu Inteligencji kwiatów od Wydawnictwa MG. To jedna z piękniejszych okładek, jakie w ostatnim czasie widziałam. Obecnie wydawanych jest wiele pozycji związanych z naturą. Wspomnieć można chociażby Sekretne życie drzew, Duchowe życie zwierząt, czy Rzecz o ptakach. O ile nie sięgam zbyt często po takie pozycje i do Inteligencji kwiatów podchodziłam bardzo sceptycznie, to pozytywnie zaskoczyła mnie lektura tej książki. Warto zwrócić uwagę, że jest to esej, dlatego nie należy się spodziewać rozprawy popularnonaukowej, jak w większości podobnych lektur. Autor w bardzo filozoficzny sposób omawia życie roślin, pokazuje, że jest wnikliwym obserwatorem i posiada umiejętność bardzo plastycznego i finezyjnego przedstawiania swoich wniosków. I wiem, że nie jest to lektura dla każdego. Sporo w niej filozoficznych kwestii, czasami autor daje się ponieść swoim wywodom i nieco odbiega od tematu. Największy urok jednak tkwi w tym, w jaki sposób to robi. A muszę przyznać, że Inteligencja kwiatów napisana jest pięknie. Tutaj można naprawdę zachwycić się słowem, chociaż z drugiej strony jest to lektura wymagająca i trudna.

Jest to akt najcudowniejszy jaki znam, zarówno w życiu roślin, jak i owadów. Odrywają się od łodygi i z rozmachem pośpiechu, pośród wrzenia baniek powietrza, pękają na powierzchni. Śmiertelnie ranne, ale radosne i wolne pływają przez czas jakiś obok niewiedzących o niczym swoich oblubienic. Gdy następuje zapłodnienie, straceńcy giną jeden po drugim, a małżonka będąc już matką zamyka koronę, w której tkwi ostatnie tchnienie kochanków, zwija spiralę łodygi i zstępuje na dno, gdzie dojrzewa owoc bohaterskiego uścisku miłosnego.

Inteligencja kwiatów to w niektórych miejscach lektura oczywista i nieco przestarzała, jeśli chodzi i wyciągane wnioski. Wszak rozwój nowych technologii sprawia, że życie roślin przestaje być dla nas tajemnicą. Ważna jest tutaj zwłaszcza forma, autor ma dar opowiadania i robi to delikatnie i z pewną dozą wyrafinowania. Zachwyca się światem roślin, pokazuje ich życie oraz walkę o przetrwanie, tym samym pozwala nam dostrzec wiele niuansów natury.