Danuta Awolusi, autorka Odważonej tym razem wraca z powieścią obyczajową. Jak sobie poradziła?

Dawniej chyba było łatwiej. Trzeba było się umówić żeby kogoś poznać, podejść i zagadać. Nie było aplikacji randkowych, maili, czy nawet smsów. Wbrew pozorom komunikacja masowa bardzo utrudnia nawiązanie relacji. Poznawanie nowych osób jest szybkie, jednak bardzo uproszczone, a czasem płytkie. O czym przekonują się bohaterki Nie proszę o miłość. Hania i Ewa są od siebie zupełnie różne. Hania chce spokoju, szuka swojego miejsca i partnera, na którym będzie mogła polegać, który się nie zaopiekuje i stworzy normalny związek. Ewa z kolei po rozstaniu z partnerem postanawia się zabawić i traktować mężczyzn instrumentalnie, wykorzystując ich tylko do zaspokojenia swoich erotycznych pragnień. Łączy je jedno. Obie tak naprawdę szukają miłości. I chociaż ich drogi do odnalezienia uczucia są skrajnie różne w końcu ich losy się ze sobą splatają, a dosyć specyficzna przyjaźń, która się rodzi między kobietami pozwala na wiele spraw spojrzeć z innej perspektywy.

Szybkie randki, na których masz pięć minut, by poznać drugą osobą, aplikacje randkowe, w których każdy ma inne oczekiwania to codzienność wielu samotnych ludzi. I właśnie o samotności jest książka Danuty Awolusi. Samotności, z którą nie potrafimy sobie poradzić, która nas przytłacza, i która sprawia, że czasami życie ucieka nam przez palce. Boleśnie prawdziwa i trafiająca w czułe punkty. W społeczeństwie nadal funkcjonuje utarte przekonanie, że samotna kobieta jest niepełna i niepełna nieszczęśliwa. O ile bycie singielką do pewnego momentu jest atrakcyjne tak późniejsza wizja staropanieństwa nie jest zbyt kolorowa. Bohaterki najnowszej książki Awolusi to kobiety poszukujące miłości za wszelką cenę, które pragną się wreszcie zakochać.

Nie proszę o miłość to opowieść o współczesnych kobietach. Mądrych, pięknych, zaradnych i czasami niezwykle samotnych. To historia o tym, że nie warto na siłę szukać miłości i akceptacji. Los bywa przewrotny i właśnie w momencie, gdy niczego się nie spodziewamy robi nam zaskakujące niespodzianki. W piosence Maryli Rodowicz mówiącej o tym, że wszyscy chcą kochać przelewa się ogromna tęsknota, która jest również wyczuwalna w tej książce. Ruda z parteru, jurny stróż, głodna modelka, krawiec mruk. Wszyscy chcą kochać.

Nie proszę o miłość to lekka w formie historia o współczesnym pokoleniu. Aplikacje randkowe to markety z ludźmi, w których można wybrać dokładnie to, co nas interesuje. Awolusi pokazuje, że to stanowi tylko namiastkę relacji, spłyca emocje i pozwala na kreowanie skrzywionego obrazu. Opowieść o kobietach i dla kobiet. Pełna kontrastów i sprzeczności. Autorka świetnie łączy to co delikatne, z tym co wulgarne, szarości z kolorami, krzyk z ciszą. Mądra i aktualna historia z niejednoznacznym zakończeniem, które stanowi idealne podsumowanie dla całości.