Aleksandra Michta-Juntunen, Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki (2019)

Dzisiaj za sprawą książki Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki zabieram Was do Finlandii i jest to bardzo wyjątkowa podróż.

Chyba nie muszę Wam mówić, że bardzo lubię te serię od Wydawnictwa Poznańskiego. Ostatnio pisałam Wam o Bułgarii, a dzisiaj przyszedł czas na zupełnie inny kraj. Finlandia jest postrzegana jako jedno z najszczęśliwszych miejsc do życia. Z jej mieszkańcami, jak również z samym miejscem związanych jest wiele powielanych stereotypów oraz błędnych założeń, które powtarzane są od lat. Autorka książki Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki próbuje się z nimi rozprawić oraz pokazać swoim czytelnikom Finlandię jaką poznała przez 12 lat życia tam.

Aleksandra Michta-Juntunen od ponad dekady mieszka w Helsinkach. Podróżniczka, poliglotka, kolekcjonerka fińskich tłumaczeń literatury polskiej oraz pasjonatka dobrej kuchni. Od czterech lat prowadzi bloga Fińskie smaki, a za najlepszy fiński smak uznaje tradycyjny żytni chleb. Wielbicielka sauny oraz wędrówek po bezkresnych lasach i pustkowiach Finlandii (źródło: strona wydawcy). Przez te lata udało jej się poobserwować Finów i wyciągnąć wnioski, którymi podzieliła się w swojej książce. Bo Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki to nie tyle opowieść o Finlandii, ale całościowe spojrzenie na kraj, jej mieszkańców oraz życie i próby dopasowania się do nowego miejsca.

Tym samym autorka zaczyna swoją opowieść od krótkiej historii państwa, opowiada o zwyczajach Finów o ich podejściu do życia. Dowiemy się o ich zamiłowaniu do sauny, domków letniskowych oraz przeczytamy o ich poczuciu humoru, czy zamiłowaniu do picia kawy. Sporo w tej książce informacji zarówno tych ogólnych, jak i wynikających z obserwacji autorki. Pokazuje ona, że Finowie to wbrew postrzeganiu, całkiem zwyczajny kraj, który boryka się ze swoimi problemami, a Finowie to ciekawi i sympatyczni ludzie, chociaż czasem można odnieść inne wrażenie. Oprócz tego znalazło się też miejsce na opowieść o kuchni fińskiej a miłośnicy gotowania znajdą tam również gotowe przepisy na najbardziej popularne potrawy fińskie.

Dwa mniej oficjalne wesela, na których byłam, miały miejsce w domu. Po pierwszym takim przyjęciu, które było bardzo przyjemne, z pysznym jedzeniem i dobrym winem, panna młoda przebrała się w wygodniejsze wdzianko i około godziny jedenastej wieczorem wyszła z koleżankami do baru, a pan młody postanowił posprzątać.

Finowie sami o sobie mówią, że lubią narzekać. W narzekaniu zapewne nie ustępują Polakom. Narzekają po ludzku, zwyczajnie na wszystko, może nie rozwodzą się aż nadto nad pogodą, bo z nią musieli nauczyć się żyć.

Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki to ciekawa, zaskakująca i wciągająca lektura. Autorka w nieco prywatnej opowieści pokazuje nam ten kraj taki, jaki zdołała poznać przez swoje lata pobytu tam. Nie ubarwia, nie ujednolica i co najważniejsze nie wyciąga zbyt daleko idących wniosków. Opowiada o Finlandii niezwykle czule i w taki sposób, że ma się ochotę tam wybrać, mimo że otwarcie mówi o minusach mieszkania w Finlandii. Wszak każde miejsce ma swoje jasne i ciemne strony. Niemniej przyroda, którą opisuje zapewne na żywo zachwyca jeszcze bardziej. Co więcej znajdziemy w tej książce mnóstwo zdjęć, które tylko wzmagają apetyt na tę podróż. Dajcie się uwieść Finlandii!

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE