Ważka to kolejna część z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem w roli głównej. Małgorzata Rogala po raz kolejny pokazuje, że potrafi sprawnie łączyć różne gatunki równocześnie sprawiając, że od lektury trudno się oderwać.

Jak możecie przeczytać w moim blurbie na okładce Ważka doskonały pretekst do zarwania nocy i w zasadzie na tym mogłabym zakończyć tę recenzję. Serio. Co jakiś czas zdarzają się książki, których lektura zajmuje mi jeden wieczór i zupełnie nie jest to spowodowane faktem ich objętości. Tak było z Ważką. Siadając do lektury nastawiłam się na dobrą rozrywkę i historię, która mnie pochłonie. Moje nastawianie wynikało z poprzednich książek jakie czytałam, czyli Zapłaty i Dobrej matki. Tym razem Małgorzata Rogala po raz kolejny sprawiła, że zarwałam noc. Dobrze, że to był piątek. W książkach Rogali lubię to, że nie skupia się ona wyłącznie na jednym gatunku. I chociaż wydawać by się mogło, że to właśnie kryminał będzie dominował w jej opowieści to w przypadku Ważki, śledztwo owszem toczy się, ale na równi z wątkami obyczajowymi, czy nawet romansowymi. To bardzo udane połączenie, dobrze wyważone sprawia, że w Ważce każdy znajdzie coś dla siebie.

Agata nie może pogodzić się ze śmiercią swojej przyjaciółki Leny i zaczyna prowadzić swoje prywatne śledztwo w tajemnicy przed swoimi przełożonymi. Jedyne co ma to ważka. Broszka, o którą przed śmiercią poprosiła ją Lena. Tymczasem partner Agaty, Sławek Tomczyk próbuje rozwiązać zagadkę śmierci dziennikarza, który zasłyną z wyrachowania i dążenia po trupach do celu. To tylko początek zagmatwanego śledztwa, w którym siatka powiązań jest szeroka i nic nie jest oczywiste.

Małgorzata Rogala stworzyła ciekawą intrygę kryminalną, w której pojawia się wiele postaci i wątków, jednak jest ona spójna i przemyślana. Każdy element ma znaczenia i czytelnik musi się skupiać podczas lektury, która mija bardzo szybko. Wpadamy w wir wydarzeń i nie chcemy odrywać się od książki. A autorka umiejętnie się z nami bawi i wodzi za nos. Ważka to kolejny tom z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem w rolach głównych. Tym razem poza zawirowaniami w pracy śledzimy także ich życie prywatne, w którym dzieje się równie dużo, co w prowadzonej sprawie. Agata powoli „daje się oswoić” i nie ucieka przed uczuciami, otwiera się na ludzi i próbuje pogodzić się z doświadczeniami z przeszłości.

Małgorzata Rogala pisze lekko i potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat. W Ważce lawiruje na granicy kilku gatunków i wychodzi jej to nieźle. To połączenie kryminału, powieści obyczajowej i romansu. Historia pokazująca, że decyzje podejmowane w przeszłości mogą rodzić skutki nawet wiele później. Wartka akcja, ciekawa intryga i sympatyczni bohaterowie to główne plusy najnowszej książki Małgorzaty Rogali.  Całość dopełnia klimatyczna okładka.

 


  • Lubię polskie autorki, a nie czytałam jeszcze ani jednej książki zarówno Rogali jak i Chojeckiej 🙁