Michael Palin, Korea Północna. Dziennik podróży (2020)

Michael Palin przygotowywał reportaż o Korei Północnej. Przy okazji stworzył też dziennik dokumentujący jego pobyt w tym kraju. To zabawna opowieść o kraju niedostępnym i szczelnie zamkniętym, która pokazuje jego specyfikę i porteretuje społeczeństwo.

Michaela Palina możecie kojarzyć z Monty Pythona. Autor przyznaje, że jego podróży do Korei Północnej większość osób była przeciwna, jednak sam lubiący podróże nie mógł sobie odmówić takiego wyjazdu. Wszystko zaczęło się od propozycji, jaką dostał od ITN Productions, a mianowicie chodziło o zaprezentowanie serii filmów o Korei Północnej. Według filozofii podróżowania autora im trudniej, gdzieś dotrzeć, tym bardziej warto tam pojechać.

Korea Północna. Dzienni podróży to ciekawa książka pokazująca nieco łagodniejsze oblicze kraju, który kojarzy się nam wyłącznie z reżimem i dyktaturą. Palin stara się poprzez swoje rozmowy pokazać stosunek mieszkańców do swojego przywódcy i kraju. I chociaż on sam czasami ma wrażenie, że są to wyreżyserowane i ustawione odpowiedzi to, gdzieś między wierszami można wyczytać ich częściowe nastawienie i opinie. Palin pokazuje nie tylko architekturę, zabytki, ale też lokalną kuchnię, zwyczaje i niektóre tradycje. A wszystko to przeplata swoją codziennością życia w podróży. Wraz ze swoimi opiekunami podróży przebywają Koreę Północną pokazując ją czytelnikowi. Dziennik wzbogacony jest o mnóstwo ilustracji, dzięki czemu na bieżąco można śledzić wyprawę autora. Dużo miejsca zostało poświęcone także stosunkom przywódców i ich wzajemnych relacji i próbie ich ocieplenia. Niemniej to trudna relacja i na pewno wymaga jeszcze sporo dialogu, ale jak wiemy zarówno Kim Dzong Un jak Donald Trump nie idą zbyt łatwo na ustępstwa.

Nie wiedziałam zbyt wiele o Korei Północnej, a dzięki dziennikowi Palina moja wiedza nieco się poszerzyła. Co więcej autor opowiada i pokazuje Koreę w taki sposób, że ma się ochotę również tam się wybrać i spróbować zobaczyć przynajmniej to, na co wyrażą zgodę Koreańczycy. Bo wszelkie wycieczki do tego kraju odbywają się zgodnie z narzuconym harmonogramem i niestety nie można zwiedzać wszystkiego i po swojemu, o czym przekonali się uczestnicy wyprawy, którzy długo przekonywali swoich opiekunów do swojego planu podróży. Dla laika w temacie to dobra książka, aby rozpocząć swoją przygodę z Koreą Północną. W dodatku napisana lekko i zabawnie z wyraźnym dystansem i nutką ironii. Ciekawa propozycja.

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE