Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach, gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości. Cały czas ten cytat kołatał mi się po głowie, gdy czytałam Co pozwala powiedzieć noc autorstwa Mejlaka.

Jak możemy przeczytać na stronie Wydawnictwa Książkowe Klimaty Pierre J. Mejlak, pisał powieści i opowiadania od lat młodzieńczych. Jego zbiór opowiadań, co pozwala powiedzieć noc, został uhonorowany Europejską Nagrodą Literacką.  Mejlak ma w swoim dorobku książki dla dzieci, adaptacje, powieści, dwa zbiory opowiadań. Jest laureatem wielu nagród, w tym pięciu edycji Maltańskiej Nagrody Literackiej, Eseistycznej Nagrody Wspólnoty Narodów oraz Morze Słów – Europejski Konkurs na Opowiadanie.

Noc, czas kiedy pod osłoną ciemności łatwiej nam się rozmawia o sprawach ważnych a nawet najważniejszych, czas kiedy wychodzą nasze najgłębiej skrywane lęki, czas kiedy bijemy się z myślami, snujemy plany, próbujemy przewartościować życie. Czas wielkich decyzji, ale też nic nieznaczących dylematów. Czas wyimaginowanych problemów, jak i całkiem realnych kłopotów. Czas tylko dla siebie lub taki, który chcemy spędzić z kimś bliskim. Noc. Co pozwala powiedzieć? Otóż noc Mejlaka pozwala opowiedzieć o samotności, tęsknocie, stracie, o prozie życia, wszelkich szarościach, ale też o tym, co dobre, c warto doceniać. Opowiada o oszustwach, braku zaufania, permanentnej potrzebie kochania i bliskości. Ryzyku jakie podejmujemy darząc kogoś uczuciem. Kruchości zaufania.

Co pozwala powiedzieć noc to zbiór krótkich opowiadań, które tak naprawdę można przeczytać w jeden wieczór. Z drugiej strony wywołują tak wiele emocji, że moja lektura trwała kilka dni. Autor w niezwykły sposób potrafi wpleść skomplikowaną rzeczywistość w proste historie, które potrafią nas dotknąć i poruszyć. A Twoje ostatnie lato, siostrzyczko dosłownie wbiło mnie w fotel. Zupełnie się nie spodziewałam takiego obrotu sprawy. Podobnie zresztą jak w Ptasim skrzeku. Nie bez znaczenia jest też deska do prasowania, którą widzicie na okładce. Ale wszystkie te historie powinniście odkryć i przeżyć sami. Być może najlepiej nocą, kiedy myśli mają nieprzyjemny zwyczaj zrywania się ze smyczy (S. King).

Bohaterowie opowiadań żyją na krawędzi, zatrzasnęli się między przeszłością a przyszłością, próbują walczyć o lepsze życie, ale też są w nim zagubieni. To ludzie jacy na otaczają, a czasami to odzwierciedlenia nas samych. Dosadne, bezkompromisowe, szczere historie, które dają do myślenia. Niepozorna książka, która pełna jest wartościowych treści. Rzadko piszę o zbiorach opowiadań, mocniej przywiązuję się do powieści. Jednak cieszę się, że w moje ręce trafił ten zbiór, do którego z pewnością wrócę kolejny raz.