Strona główna Wywiady Nieustannie też mam w sobie entuzjazm do pisania, wywiad z Anną H....

Ostatnio opublikowane

Sophie Cousens, W przyszłym roku o tej porze (2022)

W przyszłym roku o tej porze to jedna z moich ostatnich książek, jakie czytałam w ramach współpracy w tym roku. Cóż mogę...

Aniela Cholewińska-Szkolik, Słonecznikowa 5

Słonecznikowa 5 to seria książek skierowana do młodszych czytelników. W skład serii wchodzą 4 tomy i każdy z ich nawiązuje do danej...

Uczyłam się na błędach, ale dzięki temu mam szansę nie popełniać tych samych, wywiad z Magdaleną Kordel

Dzisiaj mam dla Was rozmowę z Magdaleną Kordel autorką książki Zagubiony anioł, o której Wam ostatnio opowiadałam. Przypuszczam, że...

Nigdy nie wiadomo, jakie okazje czekają za rogiem, wywiad z Magdaleną Żelazowską

Ostatnio opowiadałam Wam o Americanie, najnowszej książce Magdaleny Żelazowskiej. Dzisiaj zapraszam Was na rozmowę z autorką.

J’nell Ciesielski, Lodowa księżniczka (2022)

Myślałam, że już żadna książka nie jest w stanie wskoczyć do ulubieńców tego roku, ale jak się okazało Lodowej księżniczce się to...

Nieustannie też mam w sobie entuzjazm do pisania, wywiad z Anną H. Niemczynow

Ostatnio opowiadałam Wam o Uśpionych namiętnościach, nowej książce Anny H. Niemczynow. A dzisiaj zapraszam na rozmowę z autorką.

Uśpione namiętności to powieść o tym, że czasami o sobie zapominamy chcąc sprostać wymaganiom innych. Czy podobnie jak Pani bohaterka, ma Pani taką listę uśpionych namiętności, którą realizuje w życiu?

Oczywiście! Ja również niedawno doznałam przebudzenia, czego w dużej mierze wynikiem jest napisana przeze mnie powieść „Uśpione namiętności”. Często nam się wydaje, że jeszcze mamy czas, że jeszcze zdążymy, że nie teraz. Odkładamy życie na później, tymczasem przychodzi taki dzień, w którym zdajemy sobie sprawę, że tego później może nie być. Ja taki dzień przeżyłam. Dlatego namawiam, aby nie czekać, a już dziś żyć swoje życie najpiękniej, jak to możliwe.

Skąd pomysł na fabułę? Czy Bella ma swój pierwowzór wśród osób, które Pani zna?

Myślę sobie, że Bella to chyba ja (śmiech). Kiedy redagowałam powieść doznałam olśnienia i doszłam do wniosku, że jestem bardzo podobna do mojej bohaterki. Wiem, że takich kobiet jest całe mnóstwo. A pomysł? Cóż… przyszedł do mnie z góry. Ja jestem tylko przekaźnikiem. Wszystkie moje książki dyktuje Siła Wyższa.

Który etap pracy nad książką jest dla Pani najbardziej uciążliwy?

Chyba najtrudniej zacząć pisać. Później to już z górki. Historia domaga się opowiedzenia i nie pozostaje nic innego, jak pracować. Nie lubię zostawiać moich bohaterów na długo. Kiedy zaczynam pisać, to już piszę.

Fot. Karolina Kanonowicz

Gdyby nie pisanie to…

Często się śmieję, że mogłabym piec ciasta, albo sprzątać. Obie te czynności bardzo mnie relaksują. Lubię też śpiewać, biegać, podróżować. Mam wiele pasji, które, gdybym tylko chciała, mogłyby się stać sposobem na życie. Jednak póki co pisanie jest na pierwszym miejscu i nie zanosi się na zmiany.

Czy po tylu latach bycia pisarką wciąż siada Pani do pisania z entuzjazmem, czy zdarza się Pani mieć czasami dosyć tego zawodu?

Nigdy nie miałam dosyć tego zawodu. Nawet w tych najtrudniejszych chwilach, gdy szło mi jak po przysłowiowej grudzie. Kocham pisanie od dziecka. Nieustanie piszę, co nie oznacza, że wszystko nadaje się do publikacji (śmiech). Nieustannie też mam w sobie entuzjazm do pisania. To sprawia, że nie męczy mnie ten zawód. Tak szczerze mówiąc, to kocham rutynę – czas, kiedy zapadam się wyłącznie w pracę i świat zewnętrzny schodzi na dalszy plan.

Jaka książka zrobiła na Pani wrażenie w ostatnim czasie i może ją Pani polecić moim czytelnikom?

Bardzo lubię powieści Kristin Hannah i Jodie Picoult. Polecam wszystkie w ciemno! Te dwa nazwiska to gwarancja przyjemności czytania i refleksji nad życiem. To lubię w literaturze.

O czym marzy Anna H. Niemczynow?

O tym, aby mieć jeden dom, na co nie zanosi się w najbliższych latach (śmiech). Nieustannie podróżuję między Niemcami, a Polską. Nieustanne pakowanie się bywa męczące. Ale cóż…Taki już mój los. Poza tym mam tułaczą duszę, wciąż mnie gdzieś nosi. Pewnie gdybym miała ten jeden dom, to i tak szukałabym wrażeń.

Fot. Karolina Kanonowicz

Ma już Pani plany na kolejną książkę? A może nad czymś już Pani pracuje?

Już pracuję. Mam głowę pełną pomysłów. Szkoda, że nie da się pisać kilku książek jednocześnie. Gdybym miała podzielną uwagę, pewnie bym to zrobiła. Ale nie mam (śmiech).

Chciałaby Pani kiedyś spróbować sił w jakimś innym gatunku? Jeśli tak to jakim?

Myślę, że tak. Nieustannie się rozwijam a moja praca wciąż mnie nakręca do działania. Jak już się na coś zdecyduję, wówczas się pochwalę. Nie ma co wybiegać w przyszłość. Liczy się tu i teraz.

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie....

Paryż w 4 dni (prawie). Jak zwiedzać stolicę Francji

Na przełomie marca i lutego razem z Martą wybraliśmy się do Paryża. Zwiedziliśmy bardzo dużo. Było intensywnie...

Pucio. Plan dnia (2022)

Dzisiaj kolejna odsłona Pucia, tym razem wraz z nim poznajemy plan dnia, który ułatwi funkcjonowanie z małymi ludźmi na pokładzie, ale jest...

Magdalena Witkiewicz, Listy pisane szeptem (2022)

Listy pisane szeptem to pierwsza książka Magdaleny Witkiewicz, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Flow i druga w ogóle w dorobku wydawnictwa. Tym...

Regina Brett – Bóg nigdy nie mruga 2 (2022)

Regina Brett to kobieta doświadczona przez życie. Swoje felietony pisze od 1994 roku. Bóg nigdy nie mruga to był jej debiut książkowy. To 50...