Strona główna Książki Kryminał Remigiusz Mróz - Zaginięcie (2015)

Ostatnio opublikowane

Przemek Staroń, Szkoła Bohaterek i Bohaterów 2 (2021)

Mam nadzieję, że autor wybaczy mi fakt, że zaczęłam od drugiego poziomu wtajemniczenia. Jednak z tego miejsca obiecuję, że niezwłocznie uzupełnię pierwszy...

Michelle Obama, Becoming. Moja historia. Dla młodych czytelniczek i czytelników (2021)

Nie miała okazji przeczytać książki Becoming, która ukazała się na naszym rynku jakiś czas temu, mimo tego że mam ją na swoim...

Joanna Laprus-Mikulska, Słowiańskie Boginie Ziół (2021)

Naprawdę lubię sięgać po książki, które o czymś lub o kimś mi przypominają, które czegoś mnie uczą i pokazują, że świat można...

Manuela Gretkowska, Mistrzyni (2021)

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Manueli Gretkowskiej i muszę przyznać, że kupiła mnie swoim sposobem opowiadania historii.

Ruth Quayle, Natka i niesforny elf (2021)

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc zapewne powoli będziecie się rozglądać za prezentami. Spieszę z pomocą, jeśli chodzi o prezenty dla najmłodszych...

Remigiusz Mróz – Zaginięcie (2015)

Parę dni temu mogliście przeczytać recenzję Kasacji Remigiusza Mroza. Było to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czwarta Strona mogłam przedpremierowo przeczytać kontynuację przygód Chyłki i Zordona. Właśnie dzisiaj premierę ma Zaginięcie.

Właściwie nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od końca. Właściwie w sądzie to mowa końcowa ma największe znaczenie. Mróz to mistrz zakończeń. Nieprzewidywalnych, zaskakujących i nieoczywistych. O ile w przypadku Kasacji byłam lekko zaskoczona rozwojem spraw, tak po zakończeniu Zaginięcia nadal nie umiem się pozbierać. Mróz pokazuje, że w życiu wszystko jest możliwe. Czytelnik przyzwyczajony do utartych schematów zakończeń książek w stylu żyli dług i szczęśliwie u Mroza nie ma czego szukać, gdyż boleśnie się rozczaruje. Ale czyż właśnie takie nie jest życie? Przewrotne, czasem niesprawiedliwe i nieprzewidywalne?

Zaginięcie to kolejny dowód na to, że na naszym rodzimym rynku istnieją nieprzeciętni pisarze, których książki dosłownie się połyka. Po raz kolejny Mróz zadbał o to, by fabuła była szczegółowo dopracowana i przemyślna. Kluczymy w ciemno razem z Chyłką i Zordonem próbując rozwiązać tajemnicze zniknięcie trzyletniej Nikoli. Dziecko znika z domu, w którym od godziny 19 włączony był alarm. Pierwszymi podejrzanymi są rodzice, później cała wina spada na ojca obciążonego zeznaniami swojej żony. Jak układa się całe śledztwo przeczytacie w Zaginięciu, nie ma sensu streszczać tutaj fabuły, ale uwierzcie mi jest ona precyzyjnie utkana niczym pajęcza sieć. Co więcej jest to zrobione w świetnym stylu. Bardzo cenię sobie dbałość o język a u Mroza widać, że dba, by posługiwać się nim umiejętnie, miejscami wręcz w bardzo wysublimowany sposób.

Nie sposób pominąć duetu Chyłka-Zordon. Joanna nie przestaje zaskakiwać swoim ciętym językiem, często nie przebiera w słowach i balansuje na granicy nie tylko dobrego smaku, ale czasem też przyzwoitości. Jednak właśnie w tym tkwi cały jej urok. To naprawdę twarda babka, zdeterminowana, pewna siebie niezwykle wyrazista i charyzmatyczna postać. Z kolei Zordon na naszych oczach dojrzewa. Przez wypadek Chyłki ma szansę sam zmierzyć się z prowadzeniem sprawy. Przypomina mi to nieco sytuację z serialu Prawo Agaty, gdzie tam również mogliśmy śledzić poczynania młodego aplikanta. Do tego ciągle między nimi iskrzy i to nie tylko w relacji patronka-aplikant. Chyłka jest mądrą kobietą, która zna się na tym co robi i swoją wiedzą stara się dzielić ze swoim podopiecznym, chociaż czasami robi to w dosyć niekonwencjonalny sposób. Para często stawia się w dwuznacznych sytuacjach przez co ich duet jest jeszcze barwniejszy i intrygujący. Cóż może w końcu doczekamy się jakiegoś romansu?

– Wiesz, która jest godzina? – zapytała

– Niespecjalnie. Tu czas biegnie trochę inaczej.

– Godzina popiwkowa.

– Aha – mruknął – Dużo wypiłaś?

– Niewystarczająco, by o Tobie zapomnieć, ale zbyt wiele by prowadzić.

– Tkwi w tym jakiś romantyzm – zauważył wesoło. -Zresztą zawsze dostrzegałem w tobie iskrę ckliwości.

– Pocałuj się w dupę, Zordon.

Ciężko zdecydować czy Zaginięcie jest lepsze od Kasacji, czy równie dobre. To już zależy od indywidualnych preferencji czytelników. Gdybym miała wskazać, która z pozycji bardziej przypadła mi do gustu szala lekko przechyliłaby się na stronę Kasacji. Niewątpliwe jest jednak to, że Remigiusz Mróz potrafi świetnie pisać, wciągać w nas nieoczywisty świat wypełniony paragrafami i przepisami, a w tym wszystkim nie nudzi. Wręcz przeciwnie. Akcja pędzie nieubłaganiem, nie ma chwili wytchnienia a wszystkie pojawiające się wątki zazębiają się ze sobą tworząc spójną i przemyślaną konstrukcję. Zaginięcie to pozycja, którą chcemy szybko skończyć czytać, by wreszcie rozwiązać sprawę, a z drugiej strony chcielibyśmy się jak najdłużej delektować lekturą. Ta sprzeczność stanowi chyba najlepszy wyznacznik dobrej książki. Mam nadzieję, że Kasacja i Zaginięcie doczekają się kiedyś ekranizacji, gdyż byłby z tego kawał dobrego kina.

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

Najlepsze książki pod choinkę

W końcu nastał grudzień i chociaż pogoda za oknem na to nie wskazuje już za kilkanaście dni będziemy obchodzić Święta Bożego Narodzenia. Powoli każdy...

7 książek idealnych na prezent pod choinkę dla niego

Wczoraj pojawił się wpis z propozycjami książek dla kobiet. Dzisiaj mam dla Was 7 książek, które pasują na prezent dla mężczyzn. Mam nadzieję, że...

20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie....

22 najlepsze książki przeczytane w 2019 roku

Jako, że jestem u siebie nie muszę wybierać 10, czy 5 najlepszych książek ubiegłego roku. Wyszło 22. Są to książki, które utkwiły...

Prezenty dla miłośników gór

Przy okazji górskiego tygodnia mam dla Was 5 propozycji na idealne prezenty dla osób lubiących góry. I nie są to książki 😉