Do zakochania jeden rok to druga część z serii kroniki pechowych wypadków z Zojką w roli głównej.Autorka kolejny już raz bawi nas przygodami młodej dziennikarki, która co krok potrafi wplątać się w różne afery, niekoniecznie kryminalne.

Po tym jak Zojka ledwo uszła z życiem przy okazji pomagając rozwiązać śledztwo postanawia zostać na jakiś czas u babci. Problem w tym, że babci pewnego dnia znika, a Zojka zaczyna podejrzewać, że ktoś ją uprowadził. Tym razem afera kryminalna po części zamienia się w matrymonialną a dziewczyna na własną rękę stara się dowiedzieć, co stało się z jej ukochaną babcią. Tym samym pakuje się w kłopoty, które niewątpliwie ją kochają. Joanna Szarańska kolejny raz zabiera nad do Lipówki, Wadowic i okolic. To właśnie te miejsca nadają wyjątkowego klimatu tej historii.

Do zakochania jeden rok to przewrotna i zabawna opowieść o tym, że każdy chce kochać i być kochanym, czasami za wszelką cenę. To także opowieść o naiwności, bezwzględności w wykorzystywaniu starszych, samotnych osób, ale też o tym, że kłamstwo ma krótkie nogi a wiek często jest wyłącznie liczbą i nie należy się nim przejmować. Lubię poczucie humoru jakim wykazuje się autorka w swoich książkach także kolejne spotkanie z Zojka przyniosło sporo śmiechu. Joanna Szarańska bardzo obrazowo opowiada o Wadowicach i okolicach stąd aż ma się ochotę na małą wycieczkę.

Jeśli szukacie lekkiej i zabawnej historii to świetnie trafiliście. Zojka potrafi namieszać nie tylko w swoim życiu, ale prawdopodobnie w tym tkwi jej cały urok. Do zakochania jeden rok to świetna lektura na lato, która poprawi humor każdemu i pokaże, że tworząc powieści można się równie dobrze bawić, jak podczas ich czytania. Jestem ciekawa w o tym razem wpakuje się bohaterka, ale o tym przekonamy się niebawem, gdyż Coś tu nie gra, trzecia część serii ukaże się wkrótce.