To moje pierwsze spotkanie z twórczością Oleksy. Jestem oczarowana i z chęcią sięgnę po kolejne książki.

Historia wydaje się prosta, jednak Oleksy ma dar opowiadania. Bardzo niespiesznie snuje swoją opowieść osadzoną w malowniczym Kazimierzu Dolnym, dba o wszystkie detale i pokazuje piękno polskiego języka. Zosia i Paweł są szczęśliwym małżeństwem, które spodziewa się dziecka. Troskliwy mąż postanawia zawieźć swoją ukochaną do rodziców, by tam z dala od warszawskiego zgiełku odpoczywała i dbała o siebie i malucha. Kobieta staje się dobrym duchem rodziny i pomaga się jej zmierzyć z demonami przeszłości. Śmierć Julii, pierwszej żony Pawła, osnuta jest tajemnicą, a sama dziewczyna jest persona non grata dla rodziny. Zosia na przekór wszystkim powoli odkrywa jej historię, a tym samym udaje jej się wyjaśnić wiele rodzinnych zatargów.

Historia wydaje się być banalna, ot taka jakich wiele. Jednak Spacer nad rzeką urzeka dbałością o język, trafnością życiowych mądrości i urokliwym Kazimierzem Dolnym, który staje się cichym bohaterem powieści. To lekka opowieść, która świetnie sprawdzi się w roli książki na lato, jednak w tym wszystkim jest pełna ciepła, miłości, ale też bólu i rozczarowania. Autorka pokazuje, jak duży wpływ na naszą przyszłość mają wydarzenia z przeszłości, zwłaszcza te dotyczące osób, które kochaliśmy. Wszystkie niewyjaśnione spory, tkwią w nas nie pozwalając na spokojne życie. Spacer nad rzeką to opowieść o tym, jak ważną rolę w naszym życiu odgrywa rozmowa i rodzina. To lektura skierowana głównie do kobiet, nieco jednowymiarowa i przewidywalna, jednak napisana w taki sposób, że ma się ochotę na więcej. W Spacerze nad rzeką istotną rolę odgrywa wspomniany wcześniej Kazimierz, który staje się wymarzonym miejscem dla Zosi. Plastyczne i szczegółowe opisy sprawiają, że historia jest bardzo klimatyczna a my mamy ochotę wybrać się do Kazimierza i przemierzyć go uliczkami.

  • Monika Niedźwiedź

    Cudowna powieść ❤