Olga Gitkiewicz, Nie zdążę (2019)

Ile razy nie mogliście dojechać w jakieś miejsce? Ile razy zdarzyło Wam się czekać 2 godziny na kolejne połączenie? Są ludzie, którzy nie mają takich problemów, zazwyczaj mieszkańcy dużych miast, dobrze skomunikowanych. Jest też wiele osób, które każdego dnia mają do czynienia z wykluczeniem komunikacyjnym i temu problemowi poświęciła swoją książkę Olga Gitkiewicz.

Tam gdzie mieszkałam i się wychowałam jeździł PKS, do momentu aż nie upadł. Dojeżdżałam do liceum 30 km, łącznie dawało to 60km dziennie w komunikacji, ponad 2 godziny, zimą czasem nawet ponad 4. Obecnie ostatni bus odjeżdża o 16, mogę jechać też tym po 18, ale wtedy czeka mnie 5km spaceru, jeśli akurat nikt nie mógłby po mnie przyjechać. W weekend nie mając samochodu nie jestem w stanie nigdzie dojechać, zwyczajnie nie ma żadnego kursu. Pierwszy jest w poniedziałek o 6.19. Prawdopodobnie mogłabym być jedną z bohaterek reportażu Olgi Gitkiewicz mówiącym o wykluczeniu komunikacyjnym. Między innymi był to jeden powód, dla którego wyprowadziłam się do miasta i nie dziwię się młodym ludziom, którzy za wszelką cenę próbują się wydostać z małych wiosek. Pięknie tam mieszkamy, ale codzienne życie bywa uciążliwe. I właśnie o takim życiu opowiada Gitkiewicz. O zapomnianych wioskach i miasteczkach, do których trudno się dostać nie mając samochodu, o młodzieży, która ma utrudniony dostęp do edukacji, o starszych osobach, które przy każdej wizycie u lekarza dodatkowo martwią się, czy zdążą, czy przyjedzie autobus, bo zdarza mu się nie przyjeżdżać. I pewnie dla niektórych brzmi to absurdalnie, gdy do wyboru ma się autobus, tramwaje, metro to jest to rzeczywistość milionów ludzi. I problem, który zamiata się pod dywan tylko z pozoru próbując rozwiązać.

Za opóźnienie pociągu przepraszamy

Lubię książki, które mnie czegoś uczą. A Nie zdążę nauczyło mnie większej cierpliwości do PKP, teraz zupełnie inaczej będę patrzeć na opóźnienia na kolei, które nie ukrywajmy, są prawie normą. Autorka pokazuje zmiany jakie zaszły na kolei, mechanizmy jej działania i wszelkie procedury. Pokazuje też jak na przełomie lat kolej została modernizowana i jak ma się zmieniać.

Prawdopodobnie w Nie zdążę nie znajdziecie nic o czym byście nie wiedzieli, niemniej takie książki są potrzebne i o tych problemach związanych z wykluczeniem komunikacyjnym trzeba mówić, bo jak to możliwe, że w XXI wieku człowiek nie mający samochodu nie może dojechać w konkretne miejsce? Polecam, czytajcie!

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE